Na stadionie zajęte były wszystkie miejsca, a wokół niego zgromadziły się tysiące ludzi.
Papież, który trzy dni wcześniej wyznał dziennikarzom w samolocie, że prywatnie kibicuje Realowi Madryt, został powitany na stadionie długą owacją. Ludzie śpiewali i wiwatowali na jego cześć, a atmosfera przypominała piłkarski entuzjazm po wygranym meczu.
Do tego klimatu nawiązał Leon XIV, który wśród okrzyków, powiedział: Wyobrażam sobie, że dla piłkarza gol na tym stadionie jest czymś, co pozostawia znak w życiu.
"Dziś Kościół Madrytu strzelił supergola na zawsze" – stwierdził.
Słowa te wywołały jeszcze większy entuzjazm obecnych i rozgrzały atmosferę.
W opinii dziennikarzy z 10 krajów, uczestniczących w locie papieskim (volo papale) spotkanie z wiernymi na legendarnym stadionie przejdzie do historii i było jednym z najbardziej sugestywnych wydarzeń całej podróży.
Wysłannicy mediów zajęli miejsca na najwyższej trybunie Bernabeu, z której rozciągał się widok na cały stadion.
Papież zwiedził tam muzeum klubu Real Madryt, a od jego prezesa Florentino Pereza otrzymał koszulkę podpisaną: - Robert F. Prevost.
