W środę Doniamali stwierdził, że "nie ma takiej możliwości", aby reprezentacja Iranu uczestniczyła w mundialu, którego współgospodarzem są Stany Zjednoczone. Od 28 lutego USA wspólnie z Izraelem prowadzą naloty na Iran, w wyniku których m.in. śmierć poniósł najwyższy przywódca Ali Chamenei.
Nie ma informacji o tym, czy rozpoczęła się oficjalna procedura wystąpienia Iranu z turnieju, który rozegrany zostanie od 11 czerwca do 19 lipca w USA, Kanadzie i Meksyku. Można się jednak spodziewać, że prędzej czy później to nastąpi, bo nie wygląda na to, aby konflikt na Bliskim Wschodzie miał się wkrótce zakończyć.
"Nie ma współczesnego precedensu, a zgodnie z regulaminem turnieju FIFA ma pełną swobodę w reakcji na wycofanie się uczestnika. To oznacza, że drużyna, która się wycofa, wcale nie musi zostać zastąpiona zespołem z tej samej konfederacji. W ogóle nie ma obowiązku jej zastąpienia. To, jaki to by miało wydźwięk polityczny, to już zupełnie inna historia" - powiedział agencji Reutera James Kitching, w przeszłości dyrektor departamentu przepisów piłki nożnej w FIFA.
Na razie światowa centrala trzyma się stanowiska, że Iran zgodnie z planem weźmie udział w mistrzostwach. W środę jej szef Gianni Infantino poinformował, że prezydent USA Donald Trump przekazał mu, że "irańska reprezentacja jest oczywiście mile widziana w turnieju w Stanach Zjednoczonych, które są współgospodarzami wraz z Meksykiem i Kanadą".
W przypadku wycofania się Iranu, o dalszych losach mundialu decydowałby artykuł 6 regulaminu mistrzostw świata, który nakłada na federację rezygnującego z występu kraju kary finansowe i jednocześnie daje FIFA pełną dowolność w kwestii wyboru drużyny, która zajmie zwolnione miejsce.
"Jeśli Iran wycofa się z powodów związanych z trwającym konfliktem, wątpię, żeby FIFA zdecydowała się na egzekwowanie jakichkolwiek kar, biorąc pod uwagę okoliczności" - ocenił Kitching.
Najbardziej intuicyjnym następcą wycofującego się kraju wydaje się inny reprezentant danej konfederacji, ale nie jest to uregulowane przepisami. Na razie jednak i tak nie są znani wszyscy uczestnicy, bo w marcu odbędą się baraże europejskie (z udziałem Polski) oraz międzykontynentalne. W tych drugich zagrać ma m.in. Irak, który ma zaplanowany na 31 marca mecz z lepszym z pary Boliwia - Surinam.
W tym tygodniu australijski szkoleniowiec Iraku Graham Arnold zaapelował o przełożenie tego terminu ze względu na trudności podróżowania z regionu Bliskiego Wschodu. FIFA nie zajęła jeszcze stanowiska w tej sprawie. Raczej nie należy też oczekiwać szybkiej reakcji na słowa Doniamalego.
"Nie spodziewałbym się żadnej decyzji do czasu zakończenia baraży. FIFA pewnie podejdzie do sprawy w sposób pragmatyczny i przeprowadzi konsultacje" - uważa Kitching.
Iran był jednym z pierwszych zespołów, który uzyskał awans - czwarty z rzędu - do tegorocznego mundialu przez kwalifikacje. Ma zagrać w grupie G z Nową Zelandią i Belgią w Inglewood w Kalifornii oraz z Egiptem w Seattle.
