W oświadczeniu Saudyjska Federacja Piłkarska (SAFF) z zadowoleniem przyjęła przyznanie się FIFA do błędów, przeprosiny oraz decyzję o wycofaniu projektu, jednocześnie apelując o bezpośredni dialog między interesariuszami piłki nożnej w celu przywrócenia jedności.
"W tym momencie SAFF popiera dalsze działania prezydenta FIFA Gianniego Infantino oraz kierownictwa FIFA na rzecz przywrócenia jedności w rodzinie piłkarskiej i dalszego rozwoju futbolu dla dobra wszystkich" – przekazała federacja w oświadczeniu na swojej stronie internetowej.
Wsparcie Arabii Saudyjskiej jest istotne, biorąc pod uwagę jej rosnącą rolę w światowej piłce nożnej.
Państwowy Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej nawiązał współpracę z FIFA przy Klubowych Mistrzostwach Świata 2025, a także był oficjalnym partnerem tegorocznych mistrzostw świata w Ameryce Północnej i Azji, co podkreśla coraz silniejsze powiązania Arabii Saudyjskiej z globalną federacją piłkarską.
"Trzy ostatnie edycje mistrzostw świata FIFA pokazały, jak wiele można osiągnąć, gdy światowa rodzina piłkarska działa razem" – czytamy w oświadczeniu federacji.
"Należy również docenić wkład prezydenta FIFA w rozwój futbolu na całym świecie przez niemal dekadę".
Narastająca presja
Infantino, który będzie ubiegał się o reelekcję w marcu 2027 roku, jest krytykowany od czasu przedstawienia – obecnie już porzuconego – projektu sprzedaży 20% udziałów w komercyjnej spółce zarządzającej prawami do turniejów FIFA, co spowodowało wycofanie poparcia dla jego kandydatury przez kilka krajów.
Szwajcarsko-włoski działacz jest także pod presją trzech konfederacji, które domagają się jego rezygnacji – w tym UEFA, Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej oraz CONCACAF, reprezentującej Amerykę Północną, Środkową i Karaiby.
Regionalne federacje rozważały przeprowadzenie głosowania nad wotum nieufności wobec Infantina, który planuje ubiegać się o czwartą kadencję w przyszłym roku i prawdopodobnie zmierzy się z silną opozycją.
Infantino, który wciąż ma poparcie konfederacji afrykańskiej i południowoamerykańskiej, stara się ominąć konfederacje i zwracać się bezpośrednio do poszczególnych członków.
