Przejdź do głównej treści

Miękki powrót na twarde korty - Majchrzak z bardzo cennym zwycięstwem w Waszyngtonie

Zaktualizowany
Miękki powrót na twarde korty - Majchrzak z bardzo cennym zwycięstwem w Waszyngtonie
Miękki powrót na twarde korty - Majchrzak z bardzo cennym zwycięstwem w WaszyngtonieNick Piacente / Sipa USA / Profimedia

Powrót do gry po odpadnięciu z Wimbledonu wyglądał świetnie w wykonaniu Kamila Majchrzaka. Polak do końca nie odpuszczał Tommy'emu Paulowi i wyeliminował amerykańskiego faworyta wynikiem 7:5, 7:6(4) po ponad dwóch godzinach walki w upalnym Waszyngtonie. Teraz poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej, w drugiej rundzie czeka Taylor Fritz.

Los nie wydawał się łaskawy dla Kamila Majchrzaka (72. ATP) w Waszyngtonie. Już w pierwszej rundzie Tommy Paul (21. ATP), a w przypadku awansu do kolejnej – Taylor Fritz (10. ATP). Z Paulem Piotrkowianin dwukrotnie już mierzył się na twardej nawierzchni, ale remis 1-1 w zwycięstwach niewiele mówił, oba miały miejsce jeszcze w latach 2018-2019.

Sprawdź szczegóły meczu Majchrzak – Paul w Waszyngtonie

Słabszy moment nie zatrzymał Polaka

Polak zaczął od błyskawicznego gema otwarcia, a fantastycznym bekhendem wywalczył też break pointa w drugim gemie. As Paula nie pozwolił go wykorzystać, a faworyt wkrótce odpłacił się Majchrzakowi, uzyskując dwie szanse na przełamanie w trzecim gemie. Gdy forhend Polaka nie złapał linii, Amerykanin objął prowadzenie. Potwierdził je łatwo, nawet zbyt łatwo – nieco zbyt bierny Kamil nie mógł go zatrzymać.

Od stanu 1:3 można było jednak oglądać Polaka w optymalnej wersji, skupionego i gotowego na pomysły rywala. W dwóch kolejnych własnych gemach nie oddał punktu, ale – co najważniejsze – umiał wykorzystać gorszy moment Paula. Podwójnym błędem wpuścił Kamila, a ostatnią wymianę stracił przestrzelonym forhendem. 

Zrobiło się 4:3. Piotrkowianin wyraźnie zyskał na pewności siebie i gdy wyszedł na 6:5, mógł zwiększyć presję na rywalu. Zrobił to, uzyskując break pointa uderzeniem z wyskoku wzdłuż linii. A gdy taśma skierowała uderzenie Paula w korytarz deblowy, set został zamknięty.

Na żyletki aż do końca w tie-breaku

W trakcie powrotu Majchrzaka Paul potrzebował pomocy fizjoterapeuty, jednak w drugim secie był w pełni sił od początku. Wymusił grę na równowagi – bez powodzenia – a gdy tego samego próbował Polak, dwa asy dały 1:1. Właśnie serwis stał się ucieczką Amerykanina, który miał spore problemy z wybiciem czujnego 30-latka podczas wymian.

Kamil świetnie przewidywał ruchy rywala i szukał okazji na kluczową przewagę w secie po pięciu gemach. W grze nerwów i prób zaskoczenia się nawzajem, obaj grali szybko, mocno i różnorodnie. Dopiero upadku i po pięciu obronionych break pointach Amerykanin mógł zamknąć gema na 3:3. Podanie Polaka pozostawało zupełnie niezagrożone, na 4:3 i 5:4 wychodził bez straty punktu.

Szybko startujący do returnu Majchrzak nie zagroził zamknięciem meczu przez przełamanie, a do tego miał lekkie problemy z pierwszym podaniem w jedenastym gemie. Jednak ponownie obronił się na 6:5, przenosząc presję na rywala. Instynktownie zapunktował przy siatce, następnie zmusił rywala do dwóch błędów, by wywalczyć łącznie trzy meczbole.

Choć dwukrotnie Amerykanina ratowała taśma, to trzeba mu oddać, że bronił się z wielką determinacją. A że Majchrzak popełnił podwójny błąd na starcie tie-breaka, amerykańscy fani wyraźnie się ożywili. Fantastycznym krosem Polak odrobił stratę, wymuszony błąd przywrócił przewagę Paula, ale sekundy później Kamil podniósł piłkę niemal z ziemi i wyzerował bilans. Wygrał oba własne podania, a zestresowany Paul popełnił podwójny błąd na wagę meczu. Ruch do siatki w wymianie mu nie pomógł, dostał od Kamila za mało miejsca, by przebić na drugą stronę i zakończył walkę pokonany.

Statystyki meczu Majchrzak - Paul
Statystyki meczu Majchrzak - PaulFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen