Raków Częstochowa w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji wyeliminował maltańską Valettę po zwycięstwach 3:1 i 4:0. Ich rywal Hammarby IF mierzył się z Anderlechtem w 2. rundzie kwalifikacji do Ligi Europy i odpadł z tych rozgrywek po remisie 1:1 u siebie i porażce 1:3 na wyjeździe. Szwedzka drużyna spdała z tego powodu do trzecich pod względem ważności rozgrywek europejskich pucharów.
Bez goli i większych emocji w pierwszej połowie
Goście od początku próbowali przejąć inicjatywę, ale to Raków jako pierwszy stworzył znakomitą okazję w 7. minucie, kiedy Michael Ameyaw z lewej strony dośrodkował w pole karne, jednak źle głową uderzył Emreli. Raków stworzył znakomitą okazję w 7. minucie, kiedy Michael Ameyaw rozpędził się lewą stronę, dośrodkował w pole karne, ale źle głową uderzył Emreli.
Pięć minut później gospodarze znowu byli blisko gola. Ameyaw dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, przedłużył ją Oskar Repka, ale uderzenie Patryka Makucha z bliskiej odległości obronił Warner Hahn. Od tego momentu szwedzki klub przeważał i szukał gola, który dałby im prowadzenie. Mieli swoje okazje, brakowało jednak skuteczności. Raków otrzymał bolesny cios w 25. minucie, ale nie z powodu rywala. Urazu doznał Fran Tudor i kapitan musiał opuścić plac gry.
Po kilkunastu minutach przestoju znowu spróbował Raków, z dystansu uderzał Vladyslav Kochergin i zmusił bramkarza do nerwowej interwencji, jednak żaden z graczy nie zdołał tego wykorzystać. Ostatecznie do przerwy goli nie było.
Raków ruszył w końcówce meczu, ale nic to nie dało. Bez goli w Częstochowie
W drugiej połowie Raków długo nie potrafił znaleźć rytmu i rywale zdecydowanie dominowali na murawie, ale też nie potrafili tworzyć wielu okazji i znaleźć drogi do siatki. Najbliżej był Frank Adjei, jednak jego uderzenie zostało wybite.
Dawid Kroczek w 67. minucie zareagował dwoma zmianami. Plac gry opuścili Jean Carlos i Marko Bulat, a weszli Osakr Kwiatkowski i Erick Otieno.
Tuż po zmianach do siatki trafił Raków Częstochowa. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Ameyaw, a do bramki trafił Racovitan, ale arbiter nie uznał gola, bo znajdujący się na spalonym Emreli utrudniał interwencję bramkarzowi Hammarby. Częstochowianie dalej atakowali, mieli swoje okazje, a blisko trafienia głową był Patryk Makuch w 75. minucie.
Oskar Repka spróbował z dystansu, ale był rykoszet, który dał rzut rożny. Przy nim najlepiej w polu karnym znalazł się... Repka, ale z wielkim trudem jego strzał obronił Hahn.
Goście mieli swoją szansę kilka minut później. Rezerwowy Amin Boudri przedarł się lewą stroną, a jego uderzenie z dużym trudem odbił Kacper Trelowski. W doliczonym czasie do okazji doszedł Ameyaw, ale nie zdołał w trudnej sytuacji wbić piłki wślizgiem do bramki. Już po doliczonym czasie Raków miał jeszcze dwa rzuty rożne, jednak nic one nie dały. W Częstochowie goli nie oglądaliśmy.

