Przejdź do głównej treści

Miedwiediew wraca do swojej najlepszej formy? Ostatnie turnieje mocno go podbudowały

Miedwiediew wrócił do szczytowej formy.
Miedwiediew wrócił do szczytowej formy.IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Danił Miedwiediew w Indian Wells potwierdził rosnącą formę i wydaje się, że wraca do czołówki. Tym razem jednak w znacznie bardziej agresywnej odsłonie, która zaskoczyła cały tenisowy świat, włącznie z liderem rankingu, Carlosem Alcarazem. Jego świetnej serii nie przerwał nawet konflikt zbrojny, przez który utknął w Dubaju i po trudnej podróży miał bardzo mało czasu na przygotowanie się do turnieju w Indian Wells.

Miedwiediew w Kalifornii przegrał dopiero w finale ze światową dwójką Sinnerem, ulegając po walce w dwóch dramatycznych tie-breakach. "Chciałbym pogratulować Jannikowi. Grałeś świetny tenis i bardzo trudno się z tobą mierzyć. Starałem się grać jak najlepiej, to był dobry mecz", powiedział w stronę swojego pogromcy.

"Kiedy grasz z Carlosem, lubię na to patrzeć. Tym razem jednak cieszę się, że nie graliście ze sobą ponownie. Rób dalej to, co robisz i wygrywaj kolejne mecze", dodał z uśmiechem pokonany finalista, który w Indian Wells przegrał już trzecie finałowe starcie w ciągu ostatnich czterech lat. Dodatkowo podkreślił, że kort był w tym roku nieco szybszy niż w poprzednich sezonach, na co wcześniej narzekał.

Miedwiediew szczególnie podziękował rodzinie, która wspiera go z domu, a także swojemu zespołowi, stojącemu za tegorocznymi sukcesami. Współpraca z legendarnym Thomasem Johanssonem bardzo mu pomaga. Już pod koniec zeszłego roku prezentował świetną formę i w Ałmatach zakończył 29-miesięczne oczekiwanie na tytuł.

Sezon rozpoczął znakomicie, wygrywając od razu pierwszy turniej w Brisbane. Australian Open nie poszło mu zgodnie z oczekiwaniami, bo po porażce z Learnerem Tienem zakończył rywalizację w 1/8 finału. W przeciwieństwie do zeszłorocznych turniejów wielkoszlemowych, kiedy tylko raz przeszedł pierwszą rundę, turniej w Melbourne był dla niego pozytywnym krokiem naprzód.

Nowa, bardziej agresywna wersja

Po nieudanych turniejach ATP 500 w Rotterdamie i Dausze Rosjanin stopniowo wracał do formy, którą wielu ekspertów uważa za najlepszą w jego karierze. Amerykanin Jim Courier wspomniał, że obecny Miedwiediew byłby w stanie pokonać swoją wersję z 2021 roku, kiedy zdobył jedyny tytuł wielkoszlemowy na US Open i był liderem rankingu.

Były lider rankingu wygrał turniej ATP 500 w Dubaju, gdzie według własnych słów zaprezentował niesamowity występ w półfinale przeciwko Augerowi-Aliassime. Finału z powodu kontuzji Tallona Griekspoora ostatecznie nie rozegrał i zdobył drugi tytuł w tym roku. Następnie musiał zmierzyć się z ogromnym problemem – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich utknął przez działania wojenne i do Kalifornii dotarł w ostatniej chwili, bardzo skomplikowaną trasą.

Nie zatrzymały go jednak ani długa podróż, ani brak przygotowania w odmiennych warunkach, ani jetlag. Od początku rozbijał kolejnych rywali i prezentował coraz lepszą grę. W ćwierćfinale wyeliminował obrońcę tytułu Jacka Drapera, a cały tenisowy świat zaskoczył przede wszystkim w półfinale.

W walce o finał grał wyjątkowo agresywnie i zdobył jeden z najcenniejszych skalpów ostatnich lat. Zatrzymał bowiem niepokonanego w tym roku Alcaraza i przerwał jego serię szesnastu zwycięstw.

"Nigdy nie widziałem go grającego w taki sposób", przyznał zaskoczony Hiszpan po meczu. W Indian Wells Miedwiediew awansował bez straty seta do swojego trzeciego tamtejszego finału. Tam jednak trafił na najtrudniejsze wyzwanie na twardych kortach i tym razem nie wywiózł tytułu z Kalifornii.

W klasyfikacji sezonu Rosjanin awansował na trzecie miejsce, a przed nim są tylko gwiazdorski duet Alcaraz i Sinner. W rankingu ATP po raz pierwszy od końca czerwca wrócił do TOP 10 i zdecydowanie nie wygląda na to, by zamierzał się zatrzymywać.

W kolejnym Mastersie w Miami w zeszłym roku odpadł już po pierwszym meczu, więc może znacząco poprawić swoją pozycję jeszcze przed nielubianym sezonem na mączce. W azjatyckiej części sezonu czekają go tylko dwie większe obrony punktów – ćwierćfinał turnieju na ziemi w Madrycie i finał na trawiastym ATP 500 w Halle.

Tenis

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen