Mecz nie rozpoczął się po myśli Alcaraza, który został przełamany już w pierwszym gemie. Później jednak wygrał gema przy podaniu przeciwnika i ostatecznie triumfował po tie-breaku. Drugi set również był wyrównany. Kluczowym momentem było przełamanie rywala i wyjście przez Hiszpana na prowadzenie 4:3. Mecz trwał godzinę i 36 minut. Był to piąty pojedynek tych tenisistów i czwarte zwycięstwo Alcaraza.
Tylko dwóch hiszpańskich tenisistów zdobyło więcej tytułów w karierze. Rafael Nadal wygrał 92 turnieje ATP, a Manuel Orantes - 34.
Alcaraz sięgnął po trzeci triumf w tym roku. 1 lutego pokonał Serba Novaka Djokovicia w finale Australian Open, a 21 lutego ograł Francuza Arthura Filsa w turnieju ATP 500 w Dosze. Od tamtego meczu minęło siedem i pół miesiąca. Później wystąpił w zawodach rangi Masters 1000 w Indian Wells i Miami w Stanach Zjednoczonych, gdzie odpadł — odpowiednio — w półfinale i trzeciej rundzie.
Następnie wrócił do Europy i dotarł do finału kolejnego turnieju tej samej rangi w Monte Carlo, w którym przegrał z Włochem Jannikiem Sinnerem. Później Hiszpan długo zmagał się z kontuzją nadgarstka. Do rywalizacji wrócił w US Open, gdzie w ćwierćfinale uległ Amerykaninowi Benowi Sheltonowi w pięciu setach.
