Mistrz Niemiec, który w sobotę podejmie u siebie RB Lipsk, w dwóch ostatnich spotkaniach niespodziewanie stracił punkty. Najpierw w weekend Bayern podzielił się punktami z Augsburgiem, tracąc najszybszego gola w historii Bundesligi. We wtorek w Lidze Mistrzów zremisował natomiast 3:3 na boisku outsidera Vikinga.
W obu spotkaniach Bawarczykom było daleko do przekonującego występu. Monachijski gigant marnował okazje, a w obronie sprawiał wrażenie niepewnego. W obu przypadkach musiał też odrabiać straty, aby uratować choćby remis. W Bundeslidze zajmuje obecnie trzecie miejsce, tracąc dwa punkty do liderów, Freiburga i Borussii Dortmund.
"Mamy poczucie, że za tymi wynikami kryje się wiele rzeczy, ale mimo to uważam, że niewiele nam brakuje, aby pokazać swoją najlepszą wersję" - powiedział Kompany na konferencji prasowej.
Bayern czeka teraz wymagający terminarz. Po spotkaniu z Arsenalem w Lidze Mistrzów zmierzy się z liderem Bundesligi, Freiburgiem. Następnie, po meczu drugiej rundy Pucharu Niemiec z Magdeburgiem, 31 października podejmie Borussię Dortmund w ramach Der Klassikera.
"Te chwile, które niektórzy uważają za trudne, są najlepszymi, jakich można doświadczyć w karierze. Cieszymy się na te mecze, zawsze chcemy mierzyć się z najlepszymi" - skomentował Kompany wymagający terminarz.
