Rywali zostawił daleko za plecami, teraz Klaebo walczy o medalowy rekord wszech czasów

Rywali zostawił daleko za plecami, teraz Klaebo walczy o medalowy rekord wszech czasów
Rywali zostawił daleko za plecami, teraz Klaebo walczy o medalowy rekord wszech czasówReuters

Norweg Johannes Hoesflot Klaebo, fenomen narciarstwa biegowego, ponownie triumfował. We wtorek w drugim starcie zdobył drugi złoty medal olimpijski na igrzyskach we Włoszech. Pewnie wygrał sprint stylem klasycznym. Do wyrównania rekordu wszech czasów brakuje mu już tylko jednego tytułu.

Rywale nie mogą mieć pretensji do Klaebo, ponieważ ma on wszystko: technikę, taktykę, siłę i szybkość. 29-latek jest gorszy o jedno trofeum od rekordu wszech czasów zimowych igrzysk, który wynosi osiem złotych medali. Zapracowali na niego jego rodacy w narciarstwie biegowym, Marit Bjoergen i Bjoern Daehlie oraz w biathlonie, Ole Einar Bjoerndalen.

Klaebo, znakomity biegacz, zdobył pięć złotych medali, jeden srebrny i jeden brązowy na igrzyskach w Pjongczangu i Pekinie. Z biegiem lat stał się dominującym zawodnikiem w wyścigach narciarskich, wygrywając w niedzielę swój pierwszy bieg długodystansowy w biegu łączonym.

Do jego dynamicznego finiszu należy dodać zapierający dech w piersiach szybki podjazd pod górę – dynamiczny bieg, w którym we wtorek w północnych Włoszech pozostawił innych zawodników daleko w tyle.

Techniką Klaebo zostawił innych w tyle

Według Ole Haldora Ensruda, norweskiego trenera reprezentacji olimpijskiej RPA, który rozmawiał z agencją AP, Klaebo wyniósł techniczną stronę tego sportu na nowy poziom. "To, co go wyróżnia, to elastyczność jego techniki. W narciarstwie, w przeciwieństwie na przykład do biegania, trzeba stale dostosowywać technikę do różnych warunków terenowych" - podkreślił.

Sportowcy dodają, że swoje niezrównane pokłady energii Norweg wykorzystuje w końcowej fazie rywalizacji.

"Lubię podchodzić do każdego biegu z myślą o zwycięstwie. Ale teraz często chodzi o drugie miejsce" – przyznał rozbrajająco Amerykanin Ben Ogden, wicemistrz olimpijski. "Jestem dumny, że przynajmniej zdobyłem srebro w tym biegu" - dodał.

Umiejętności Klaebo nie zawsze były tak kompletne. Na początku kariery wydawał się bardziej podatny na kontuzje w dłuższych biegach. To się diametralnie zmieniło dzięki jego nieustannemu treningowi i reputacji skrupulatnego planisty.

Swoje umiejętności doskonalił na szybkich trasach dla nartorolek i podczas zróżnicowanych treningów, w tym letnich pobytów w Stanach Zjednoczonych w Park City w stanie Utah. To dało mu umiejętność szybkiej zmian techniki, utrzymywania prędkości i jednoczesnego oferowania niewielu okazji rywalom.

"Wywieram na siebie dużą presję. Dobrze jest być w miejscu, gdzie w pewnym sensie znamy trasy. Ścigaliśmy się tu już wiele razy i wiem, na co mnie stać. Mieliśmy jak dotąd kilka naprawdę dobrych dni" – przyznał Klaebo.

W Norwegii, gdzie narciarstwo jest sportem narodowym i bije rekordy oglądalności, posypały się pochwały. Kolejna seria zachwytów nastąpiła po drugim triumfie biegacza z Trondheim.

"Co za sportowiec! Johannes Hoesflot Klaebo jest praktycznie niepokonany w sprincie. Gratulacje!" – podkreślił premier kraju Jonas Gahr Stoere, chwilę po jego zwycięstwie w internetowym wpisie.

Sportowy bohater w kraju, jego rozwiane włosy i swobodny uśmiech zdobią billboardy i reklamy telewizyjne. Film dokumentalny o jego życiu trafił do norweskich kin w grudniu zeszłego roku. Ale Klaebo, który myśli o zakończeniu kariery, pragnie w kolejnych olimpijskich startach powiększyć medalową kolekcję.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen