Humphries nazwał Littlera "najlepszym darterem w historii" po porażce z nim w finale World Masters w niedzielę.
To był jeden z dwóch głównych tytułów transmitowanych w telewizji, których do tej pory nie udało mu się zdobyć, mimo imponującej kariery, w której dwukrotnie sięgał po mistrzostwo świata.
Jednak Littler nie zgodził się z odważnym stwierdzeniem Humphriesa, podkreślając, że 16-krotny mistrz świata Taylor zawsze będzie uznawany za najlepszego, dopóki nie uda mu się powtórzyć jego osiągnięć.
"Miło to słyszeć, ale nie należę do osób, które od razu mówią: 'Tak, jestem najlepszy', bo nie jestem najlepszy" – powiedział Littler podczas prezentacji Premier League Darts 2026 w Newcastle. "Phil Taylor zawsze będzie najlepszy, chyba że jakimś cudem wygram więcej od niego i osiągnę to, co on zrobił dla tego sportu. Zobaczymy, jak potoczy się moja kariera".
"Dopóki nie zdobędę 16 tytułów mistrza świata i 16 lub 17 tytułów Matchplay, nie będę od niego lepszy. Dopiero gdy ktoś pobije jego rekordy, wtedy będzie można mówić o zmianie na szczycie, ale do tego czasu to on pozostaje najlepszy".
Dzięki świetnemu występowi w World Masters w Milton Keynes, Littler został trzecim najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii PDC, mając na koncie 11 głównych tytułów.
W zaledwie dwa lata zrównał się pod względem liczby tytułów z Jamesem Wadem i obecnie ustępuje już tylko Michaelowi van Gerwenowi, który ma 48 tytułów, oraz liderowi wszech czasów Taylorowi, który zdobył ich 79.
Littler zdobył Premier League w debiucie, pokonując Humphriesa w 2024 roku i sięgając po swój pierwszy główny tytuł, ale w ubiegłorocznym finale musiał uznać wyższość wicelidera światowego rankingu.
W czwartek wieczorem rozpocznie rywalizację w Premier League od meczu z Gianem van Veenem, co będzie powtórką finału mistrzostw świata.
