Serbski tenisista wypowiedział się na ten temat w programie CBS Mornings, gdzie promował film dokumentalny "The Wolf in Winter", który zadebiutuje na Amazon Prime Video 20 sierpnia. Djoković wyjaśnił, że jego rodzice musieli przeznaczyć znaczną część rodzinnych zasobów na rozwój jego kariery.
Obietnica złożona braciom
"Mam dwóch młodszych braci, którzy także chcieli grać w tenisa, ale nie otrzymali takiego wsparcia jak ja. Moi rodzice mieli z tego powodu wyrzuty sumienia, ale musieli podjąć taką decyzję. Wtedy obiecałem sobie, że wynagrodzę poświęcenia rodziców i braci, aby mogli mieć jak najlepsze życie. Teraz mamy 2026 rok i cała ta praca doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem" - powiedział Djoković.
Marko i Djordje, młodsi bracia byłego lidera światowego rankingu, również próbowali swoich sił w tenisie, ale nie mieli dostępu do takich samych zasobów jak Novak.
"Moja żona była prawdziwym filarem wsparcia"
Djoković opowiedział także o kluczowej roli, jaką Jelena odegrała w jego karierze. Zwłaszcza dzięki temu, jak radziła sobie z życiem rodzinnym podczas jego udziału w turniejach.
"Moja żona była prawdziwym filarem wsparcia. Wykazała się niesamowitym zrozumieniem. Byłoby mi bardzo trudno robić to, co robię, bez jej wsparcia i bez tego, że zarządza całą rodziną, dbając jednocześnie o nasze dzieci pod względem emocjonalnym. Kiedy mnie nie ma i tracę ważne momenty z ich życia, jest to bardzo trudne. Ale ona wciąż mnie wspiera, żebym mógł realizować swoje marzenia" - dodał Serb.
Djoković przyznał, że chęć spędzania większej ilości czasu z rodziną wpłynęła na ograniczenie jego kalendarza startów: "Jednocześnie chcę zachować równowagę. Dlatego nie gram już tyle co kiedyś, bo chcę być jak najlepszym mężem, ojcem, bratem i synem".
