Amerykanka wygrała 7:5, 6:1 i awansowała do czwartej rundy, ale stała się celem ataków po tym, jak przerwała grę przy kluczowym punkcie pierwszego seta. Podniosła rękę, aby zgłosić problem z migoczącą tablicą reklamową, dokładnie w chwili, gdy Sun miała zakończyć wymianę zwycięskim uderzeniem.
Po analizie wideo sędzia nakazał powtórzenie punktu. Gauff wygrała powtórzoną wymianę, a następnie utrzymała podanie i doprowadziła do wyniku 5:5. Później bez większych problemów pokonała 16-letnią Chinkę.
22-letnia Gauff powiedziała, że po meczu otrzymała w mediach społecznościowych lawinę obraźliwych wiadomości.
„Możecie mnie nie lubić albo nie zgadzać się z tym, co się wydarzyło, ale nie musicie z tego powodu być rasistami” — napisała we wtorek nad ranem na platformie X Gauff, która jest czarnoskóra, odpowiadając na wpis zawierający rasistowską obelgę.
„Liczba rasistowskich komentarzy i wiadomości prywatnych, które otrzymałam w ciągu ostatnich kilku godzin, jest niewiarygodna. Na koniec: nie jestem oszustką ani złodziejką”.
Agencja Reuters skontaktowała się z WTA, organizacją zarządzającą kobiecym tenisem, oraz organizatorami turnieju w Pekinie z prośbą o komentarz.
WTA podjęła działania mające ograniczyć problem internetowych ataków, wprowadzając system oparty na sztucznej inteligencji, który monitoruje tysiące zawodniczek, zawodników i przedstawicieli władz tenisowych w mediach społecznościowych.
Z badania przeprowadzonego przez WTA i World Tennis wynika, że w 2025 roku zawodnicy byli celem ponad 12 000 obraźliwych wpisów i wiadomości w mediach społecznościowych. Rok wcześniej takich treści było 8 000.
Gauff wyjaśniła również, że przy zgłoszeniu sytuacji działała zgodnie z przepisami. Zawodnicy mogą prosić o analizę wideo wybranych decyzji sędziowskich, między innymi wtedy, gdy twierdzą, że rozpraszający czynnik mógł zakłócić grę.
Amerykanka powiedziała, że po zakończeniu meczu rozmawiała z Sun o tej sytuacji.
„Xinran to niezwykle utalentowana zawodniczka i świetna tenisistka. Przeprosiłam ją za tę sytuację po meczu, a ona w pełni to zrozumiała” — napisała. „Nie chciałam patrzeć, jak przeżywa to tak mocno, bo sama byłam w podobnej sytuacji i naprawdę rozumiem, jakie to uczucie. To jednak dopiero początek niezwykłej kariery. To był dla mnie zaszczyt dzielić z nią kort przed jej własną publicznością”.
