33-letnia zawodniczka, która zdobyła złoto w Pjongczangu i srebro w Pekinie, upadła podczas drugiego przejazdu kwalifikacyjnego. Straciła równowagę podczas skoku i uderzyła mocno w lewy bok po wylądowaniu, po czym zsunęła się twarzą na dół rynny, gdzie leżała nieruchomo przez kilka minut.
Podczas akcji służb ratunkowych tłum ucichł, ale w końcu widzowie odetchnęli z ulgą i zaczęli wiwatować, gdy Sharpe pomachała rękami, leżąc na noszach, z szyją w ortezie. Wyglądała na lekko uśmiechniętą, choć bardzo oszołomioną.
W swoim pierwszym przejeździe osiągnęła trzeci najlepszy wynik wieczoru (88,25 pkt.), zapewniając sobie miejsce w finale zaplanowanym na sobotę. Na razie nie podano szczegółowych informacji na temat jej stanu zdrowia.
Kwalifikacje wygrała Brytyjka Zoe Atkin - 91,50.
Do 12-osobowego finału awansowały m.in. cztery Chinki, wśród nich pochodząca z USA Eileen Gu – mistrzyni olimpijska w tej konkurencji z 2022 roku, która we Włoszech zdobyła już dwa srebrne medale – w slopestyle'u i big air.
22-letnia gwiazda narciarstwa dowolnego w czwartek również zaliczyła upadek, ale nie odniosła poważniejszych obrażeń. Awansowała z piątym wynikiem eliminacji - 86,50 pkt.
Polki nie startowały w tej konkurencji.
