Prowadzona przez Polkę Annę Gryc, która nadawała tempo, Brytyjka Hodgkinson poprawiła rekord świata o niemal sekundę. Poprzedni rekord wynosił 1.55,82. Statystykom lekkiej atletyki nie umknęło, że Słowenka Jolanda Ceplak ustanowiła go 3 marca 2002 roku, czyli... w dniu narodzin Hodgkinson.
Szósta w rekordowym biegu była Anna Wielgosz. Halowa mistrzyni Europy z ubiegłego roku finiszowała czasem 2.00,70 i wypełniła minimum na halowe mistrzostwa świata w Toruniu.
Skrzyszowska startowała w bardzo mocnej stawce. Uzyskała 7,83 i potwierdziła stabilną i bardzo równą formę w tym sezonie. Do niej nadal należy najlepszy w tym roku wynik na świecie 7,78, uzyskany 3 lutego w Ostrawie. Na drugie miejsce w światowych tabelach przesunęła się zwyciężczyni biegu w Lievin – rekordzistka świata Devynne Charlton z Bahamów, która uzyskała 7,79.
Maciej Wyderka zajął w czwartek drugie miejsce w biegu na 800 m. Polak uzyskał 1.44,64. To kolejny bardzo dobry bieg 23-latka w tym sezonie. Na początku lutego w Ostrawie ustanowił rekord Polski wynikiem 1.44,07. Zarówno tam, jak i w Lievin, lepszy był reprezentant Belgii Eliott Crestan, który wygrał we Francji czasem 1.43,91.
Grek Emmanouil Karalis, którego trenuje Polak Marcin Szczepański, uzyskał najlepszy w tym roku wynik na świecie w skoku o tyczce – 6,00. Sezonu pod dachem nie rozpoczął jednak jeszcze Szwed Armand Duplantis. Rekordzista świata zapowiedział jednak udział w marcowych halowych mistrzostwach świata w Toruniu.
Mityng w Lievin był przedostatnim w cyklu World Indoor Tour Gold, czyli halowym odpowiedniku Diamentowej Ligi. Serię zwieńczą niedzielne zawody Orlen Copernicus Cup w Toruniu, gdzie odbędzie się także najważniejsza impreza sezonu halowego – mistrzostwa świata (20-22 marca).
