Świat tenisa ponownie rozgrzały kontrowersyjne słowa na temat byłej liderki światowego rankingu i sześciokrotnej mistrzyni turniejów wielkoszlemowych Igi Świątek. Tym razem polską gwiazdę skrytykowała Daniela Hantuchová, która od 2024 roku działa w zespole reprezentującym zawodniczki i media podczas turnieju Mutua Madrid Open.
Słowaczka wspomniała nieprzyjemne doświadczenie ze Świątek i jej psycholożką podczas madryckiego turnieju w 2025 roku. Wówczas Hiszpanię, a także samą imprezę, dotknęła nadzwyczajna ogólnokrajowa awaria prądu, przez którą trzeba było przerwać program tego dnia.
"To była poważna sytuacja, prawdziwa apokalipsa. Tenisiści myślą jednak, że świat kręci się wokół nich. Psycholożka Igi Świątek poprosiła mnie o gorącego kurczaka o 11 rano. Co miałam zrobić? Rozpalić ogień i go podgrzać?” – powiedziała Hantuchová w podcaście Canal+ Sport.
Hantuchová opisała również inne doświadczenie ze Świątek. Tym razem miało ono dotyczyć bezpośrednio polskiej zawodniczki i jej zachowania wobec byłej tenisistki: "Raz dała mi swoją brudną bieliznę i zapytała, co ma z nią zrobić. Nie potrafię sobie wyobrazić, że zachowałabym się w ten sposób wobec kogoś z poprzedniego pokolenia".
Jej krytyka nie ograniczyła się jednak wyłącznie do Świątek. Była tenisistka wypowiedziała się również na temat zachowania innych zawodniczek ze światowej czołówki, ale nie podała ich nazwisk. Jak stwierdziła, żadna z tenisistek z czołówki nie przyjęła propozycji 10-minutowej współpracy z jednym ze sponsorów turnieju. "Alcaraz i Sinner nie mieli natomiast absolutnie żadnego problemu z taką prośbą” – wyjaśniła Hantuchová.
"Tenisistki chcą zarabiać więcej i myślą, że nie muszą robić dla tenisa absolutnie nic” – dodała, krytykując zawodniczki oraz realia panujące w cyklu. Nie była to pierwsza kontrowersja związana ze Świątek podczas turnieju w Madrycie. W tym samym roku polska tenisistka weszła w konflikt z dziennikarzem, którego pytania nie zrozumiała. "Jestem zbyt głupia, żeby na to odpowiedzieć” – zareagowała.
