Biało-czerwoni zanotowali drugie zwycięstwo w turnieju, w niedzielę pokonali Koreę Południową 3:2. Bez względu na wynik ostatniego pojedynku z Irlandią (środa, godz. 13), mają już pewny awans do półfinału. To oznacza, że są już bardzo blisko zakwalifikowania się na mundial – przepustki wywalczą po trzy najlepsze reprezentacje z zawodów w Chile i równolegle rozgrywanych w Egipcie. Ostatnią kwalifikację uzyska czwarty zespół z jednego z tych turniejów, który będzie wyżej sklasyfikowany w międzynarodowym rankingu. Plasujący się na 21. pozycji w tym zestawieniu Polacy zajmując czwarte miejsce, w tym przypadku nie mogą liczyć na awans.
Wtorkowy mecz z Kanadyjczykami przez dłuższe fragmenty był wyrównany, a największe emocje przyniosła ostatnia kwarta. Biało-czerwoni objęli dwubramkowe prowadzenie, ale rywale nie rezygnowali. Bohaterem końcówki był bramkarz Mateusz Popiołkowski, który przy stanie 2:0 obronił rzut karny.
"Jakub Janicki wyczuł zawodnika rywala, powiedział mi co mam zrobić. Ja mu w pełni zaufałem i to się opłaciło. Pomysł był kolegi, ja wykonałem tylko brudną robotę" – opowiadał po spotkaniu Popiołkowski.
Kanadyjczycy niemal równo z końcową syreną zdołali strzelić honorowego gola, ale po chwili Polacy mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
"Czujemy się bardzo dobrze, ale mecz się zakończył i musimy patrzeć na to, co jest przed nami. Nie mamy jeszcze awansu, a po to tu przyjechaliśmy" – dodał golkiper reprezentacji.
W innym spotkaniu grupy B Irlandia pokonała Koreę Płd. 6:1 (3:1) i też ma zapewniony udział w półfinale.
Hokejowy mundial odbędzie się w drugiej połowie sierpnia tego roku w Belgii i Holandii. Polacy w tej imprezie po raz ostatni wystąpili w 2002 roku.
Wynik meczu:
Bramki - dla Polski: Gracjan Jarzyński (45), Tomasz Bembenek (56-krotki róg); dla Kanady: Jude Nicholson (60).
