30-letni Ehlers swój popis w Rogers Arena w Vancouver rozpoczął w piątej minucie drugiej tercji, dając gościom prowadzenie 3:2, a zakończył 14 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry, posyłając krążek do pustej bramki dążących do wyrównania gospodarzy.
"Na pewno nie zakochamy się w swojej grze i w tym meczu. Zaprzepaściliśmy zbyt dużo dogodnych okazji do kolejnych goli i zmusiliśmy naszego bramkarza to ciężkiej pracy. Na pewno nie zagraliśmy w stu procentach tak, jak powinniśmy i mogliśmy. Za mało było kontroli, a za dużo wymiany ciosów. Na pewno mamy kilka rzeczy do poprawienia" - skomentował krytycznie bohater wieczoru.
Seth Jarvis z ekipy Hurricanes zaliczył dwie asysty.
Po stronie miejscowych wyróżnił się czeski obrońca Filip Hronek, który strzelił gola i miał dwie asysty.
Zespół z Karoliny Północnej odniósł 39. zwycięstwo w sezonie i z dorobkiem 84 punktów prowadzi w Dywizji Metropolitalnej i jednocześnie Konferencji Wschodniej.
Canucks, którzy doznali siódmej porażki z rzędu, a w ostatnich 23 spotkaniach wygrali jedynie dwa razy, z 43 pkt są nie tylko najsłabsi na Zachodzie, ale i w całej lidze.
