W najciekawszym meczu tej kolejki, KS Unia Oświęcim gościła na własnym lodowisku lidera - BS Polonię Bytom. Oświęcimianie szybko objęli prowadzenie, bowiem po pierwszej odsłonie było już 2:0. Bytomianie przełamali strzelecki impas dopiero w trzeciej tercji. Podopieczni Markusa Juurikkali jednak kontrolowali ostatnie minuty meczu i nie pozwolili, by trzy punkty wymknęły im się z rąk.
To nie był dobry wieczór dla ekip z czołowej trójki. ECZD Zagłębie Sosnowiec, zmierzył się na wyjeździe z niepokonaną od pięciu spotkań Comarch Cracovią. Krakowianie jako pierwsi objęli prowadzenie, ale Sosnowiczanom udało się wyjść na prowadzenie w kolejnych minutach. Podopieczni Krystiana Dziubińskiego wyrównali, a o wyniku zdecydowały rzuty karne. W nich lepsi byli gospodarze, a "katem" Sosnowiczan został Sean Montgomery.
Torunianie zaś, mierzyli się z JKH GKS-em Jastrzębie. W meczu rozgrywanym w przygranicznej Karwinie lepsi byli podopieczni Rafała Bernackiego. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Emil Bagin.
W Nowym Targu, miejscowe Podhale podejmowało na własnym lodzie mistrza Polski - GKS Tychy. Wynik otworzyli gospodarze, ale goście objęli prowadzenie jeszcze w pierwszej odsłonie. Do składu mistrzów Polski wrócił kapitan, Filip Komorski i zanotował on hattricka. Ostatecznie to Tyszanie wygrali 12:2. Warty odnotowania jest fakt, że w drużynie "Szarotek" zadebiutował zaledwie 16-letni Eryk Duda.
STS Sanok Sokół grał z GKS-em Katowice. Górą w tym meczu byli Katowiczanie, którzy wygrali 6:0. Czyste konto w tym meczu zanotował Michał Kieler.
