Przejdź do głównej treści

Hurkacz napisał historię, za dziewiątym razem pokonał Djokovicia i gra dalej w Szanghaju

Zaktualizowany
Djoković Hurkacz
Djoković HurkaczHector RETAMAL / AFP / AFP / Profimedia

Przekonująca wygrana 6:4, 6:3 zapewnia Hubertowi Hurkaczowi miejsce w elitarnym gronie zawodników, którzy w karierze pokonali wielki tercet Federer, Nadal, Djoković. Triumf nad wielkim Serbem przyszedł dopiero za dziewiątym podejściem, przerywając zwycięski marsz Djokovicia w Chinach.

Osiem podejść i żadnego zwycięstwa – ten bilans Huberta Hurkacza (34. ATP) z Novakiem Djokoviciem (11. ATP) nie pozostawia wątpliwości, kto był faworytem piątkowego spotkania drugiej rundy. Po kolejnym podboju Pekinu Serb przyjechał do Szanghaju w dobrej formie, ale i Polak mógł to o sobie powiedzieć.

Sprawdź statystyki meczu Djoković - Hurkacz

Przewaga udowodniona na finiszu

Na otwarcie seta dopiero podwójny błąd wpuścił Serba na tablicę wyników przy serwisie Hurkacza, a agresywny przy returnie Wrocławianin był o włos od dwóch break pointów. Popełnił jednak błąd przy siatce i od stanu 30:30 Novak pewnie się obronił.

Ostatecznie to Djoković pierwszy uzyskał dwa break pointy, korzystając z biernej postawy Polaka w trzecim gemie. Błędy forhendowe utrudniały obronę, na szczęście z pomocą przyszedł serwis. W kolejnych gemach serwujący nie dawali szans na przełamanie i choć to 29-latek dominował pod względem winnerów, w kluczowych momentach nie mógł przewagi wykorzystać.

W siódmym gemie efektowny skrót uchronił Polaka przed break pointem po tym, jak obaj rozegrali popisową wymianę na początku gema. Kluczowy moment przyszedł przy podaniu Serba w dziesiątym gemie. Piękny wolej Polaka pomógł w wywalczeniu pierwszego break pointa, od razu na wagę seta. Chyba lekko się podpalił, Hubert uderzył wyraźnie niecelnie po returnie. Dostał jednak drugą szansę i potężny return po krosie zamknął seta.

Rosnąca pewność i historyczna wygrana

Wrocławianin prezentował się świetnie przy serwisie, do czego nas przyzwyczaił, ale błyszczał też przy siatce i to on dyktował warunki. W trzecim gemie imponująca walka Polaka przy siatce wyraźnie dodała mu animuszu, a następnie po smeczu przy podaniu rywala miał break pointa. Djoković popełnił podwójny błąd i oddał przewagę Polakowi.

Z takim rywalem nie można przedwcześnie stracić czujności i Hurkacz wyraźnie wziął sobie to do serca – serwisem nie dał dojść do słowa, gdy potwierdzał przełamanie na 4:1. Wydawało się też, że symulował, gdy pod koniec pierwszego seta zaczął narzekać na ból górnych partii nóg.

To wrażenie mogły potwierdzać jego najlepsze akcje – grając o przetrwanie nie stronił od ryzyka i obronił się na 2:4 mimo kolejnego break pointa. Zapisał na swoim koncie jeszcze trzeciego gema, jednak nie miał jednak sposobu na zagrożenie Hurkaczowi, gdy ten serwisem wyszedł na 40:0. As zamknął mecz po godzinie i 28 minutach.

Po pierwszym w karierze zwycięstwie nad Serbem Hurkacz czeka na wyłonienie rywala w 1/16 finału. Będzie nim Yi Zhou (277. ATP) lub Lorenzo Musetti (25. ATP).

Statystyki meczu Djoković - Hurkacz
Statystyki meczu Djoković - HurkaczFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen