„Fakt, że działacze codziennie latają ekstremalnie szkodliwymi dla klimatu prywatnymi odrzutowcami, nie wskazuje, że FIFA uznała przyczyny zmian klimatu ani że czuje się odpowiedzialna za ich wyeliminowanie” – powiedział John Hocevar z Greenpeace USA w rozmowie z „The Athletic”.
Zarówno należący do "New York Times" portal sportowy, jak i angielski dziennik „The Guardian”, powołując się na anonimowe źródła w FIFA, poinformowały, że Infantino chce oglądać dwa mecze dziennie i korzysta w tym celu z prywatnego odrzutowca, udostępnionego przez jednego ze sponsorów FIFA - Qatar Airways.
Podczas mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku, na którym rozegrane zostaną łącznie 104 mecze, do realizacji planu Infantino konieczne jest pokonanie ogromnych odległości.
W trakcie MŚ w Katarze w 2022 roku szef FIFA gościł na wszystkich 64 meczach, ale największa odległość między stadionami wynosiła... 75 kilometrów. Tym razem, przy 16 obiektach w trzech krajach, największy dystans to 4500 km.
Właśnie ze względu na ogromne odległości, New Weather Institute określił już tegoroczny mundial jako „najbardziej szkodliwe dla środowiska wydarzenie w historii” i szacuje, że spowoduje ono emisję około dziewięciu milionów ton ekwiwalentu CO2.
W oświadczeniu dla The Athletic FIFA zaznaczyła, że wszystkie podróże Infantino odbywają zgodnie z przyjętymi regulacjami, ale szef FIFA korzysta w tym celu także z lotów regularnych. „W zależności od tego, która opcja jest bardziej efektywna i opłacalna w danych okolicznościach, FIFA pokrywa koszty podróży” – dodano.
