Bieg w okolicy Lake Superior (Jeziora Górnego) w północnej Minnesocie ukończyła w czasie 25 godzin.
"To był dla mnie emocjonujący start. Pamiętam, że po przekroczeniu linii mety płakałam. Zdałam sobie sprawę, że nie mam nawet siły stać. Ten bieg potraktowałam jako swoisty dar, prezent, bo w życiu nie możemy zazwyczaj wybierać momentu, gdy czeka nas coś trudnego, gdy cierpimy, a tutaj zgłaszając się mamy tego świadomość. Jest to niesamowite, bo walka z samym sobą pozwala na budowanie odporności i umiejętności, które pozwalają przejść przez trudności w życiu" – powiedziała 35-letnia Diggins portalowi npr.org.
Amerykanka w tym sezonie, na zakończenie narciarskiej kariery, wywalczyła Kryształową Kulę i zajęła także pierwsze miejsce w klasyfikacji biegów na dystansach. To jej czwarty triumf w karierze w PŚ (poprzednio w 2021, 2024 i 2025).
Bilans startów olimpijskich Diggins to cztery krążki, w tym złoto z Pjongczangu w sprincie drużynowym z Kikkan Randall. Było to jej pierwszy krążek z najcenniejszego kruszcu i zarazem pierwszy reprezentacji USA w tej dyscyplinie. Dwa kolejne medale przyniósł jej start w Pekinie (2022) - srebro na 30 km techniką dowolną i brąz w sprincie. W zawodach Mediolan-Cortina wywalczyła brąz na 10 km techniką dowolną, choć miała ogromne kłopoty z oddychaniem i bolącymi żebrami, po tym jak podczas rywalizacji w biegu łączonym (10 km techniką klasyczną + 10 km dowolną), przewróciła się i ostatecznie zajęła ósmą lokatę. Na 50 km zajęła wysoką, piątą lokatę.
Jest najbardziej utytułowaną biegaczką narciarską w historii USA. Oprócz medali igrzysk, ma siedem krążków z mistrzostw świata (w tym dwa złote) oraz cztery triumfy w PŚ w klasyfikacji generalnej i tyle samo za biegi długodystansowe.
