Niewielu ludzi na świecie ma większe prawo wypowiadać się o piłce nożnej niż José Mourinho (63), trener z imponującą karierą pełną sukcesów. Teraz jednak wygląda na to, że Portugalczyk ma też wyjątkową słabość do Formuły 1, o czym opowiedział mediom.
Jak podaje F1, Mou był już na kilku wyścigach, ale ten był dla niego szczególny: "Od jakiegoś czasu czerpię przyjemność z oglądania F1 i byłem na kilku wyścigach, ale oczywiście to jest pierwszy raz (w Madring, jak dla wszystkich). Ponieważ pracuję tuż za rogiem, codziennie, idąc do pracy lub wracając z niej, obserwowałem postępy budowy, a im bliżej był ten dzień, tym większe emocje czuł każdy" – powiedział.
Kontrowersyjny tor przebiega bowiem tuż obok ośrodka treningowego Realu Madryt – wystarczy przejść przez ulicę, by znaleźć się na terenie obiektu.
Mourinho dodał też, że piłka nożna mogłaby się czegoś nauczyć od Formuły 1, choć w wielu aspektach są do siebie podobne: "Gdy mówimy o sporcie na najwyższym poziomie, zawsze pojawia się ogromna presja. Ale uważam, że oni (F1) są o krok przed nami, jeśli chodzi o radzenie sobie w decydujących momentach. (W piłce nożnej) za bardzo się zamykamy na siebie nawzajem, moim zdaniem, także z powodu tradycji" – skomentował.
Na koniec docenił umiejętność gwiazd F1 do utrzymania koncentracji bez konieczności izolowania się: "Ci chłopcy (kierowcy) są pod ogromną presją, ale zanim wsiądą do samochodu, są razem, spotykają się z ludźmi, trochę zajmują się PR-em i udzielają wywiadów mediom. Myślę, że powinniśmy się od nich uczyć, jak potrafią być zrelaksowani, a pół godziny później siedzieć w samochodzie i walczyć o życie, bo podejmują ryzyko" – podsumował.
