"Nie jestem zadowolony, bo prawdziwa satysfakcja przychodzi dopiero po zwycięstwie" – stwierdził Joshua. "Podpisanie kontraktu nic nie znaczy. Liczy się tylko wygrana – to jest prawdziwy sukces".
Obaj pięściarze zmierzają do długo wyczekiwanej "Bitwy o Wielką Brytanię", któa prawdopodobnie odbędzie się w listopadzie, ale wcześniej planują stoczyć walki na rozgrzewkę.
Joshua zmierzy się z mało znanym Albańczykiem Kristianem Prengą w Arabii Saudyjskiej 25 lipca. Będzie to jego pierwszy pojedynek od czasu wypadku samochodowego w Nigerii w grudniu zeszłego roku, w którym zginęło dwóch jego bliskich przyjaciół.
Fury w zeszłym tygodniu opublikował na Instagramie nagranie, na którym widać go podczas treningu w Tajlandii, z podpisem: "Jedziemy, pierwszy sierpnia, Dublin, Irlandia."
Tyson może pojawić się na gali organizowanej przez doświadczonego promotora Franka Warrena w stolicy Irlandii właśnie tego dnia.
Nie ogłoszono jeszcze rywala, choć Warren wykluczył, by Fury miał zmierzyć się z Andym Ruizem Jr, który odebrał Joshuie tytuł mistrza świata w 2019 roku, a następnie przegrał rewanż w tym samym roku.
W poniedziałek Joshua podkreślił, że czas wrócić do pracy, przygotowując się do starcia z mało znanym Prengą.
Początkowo walka miała odbyć się w Rijadzie, ale podczas konferencji prasowej przed walką ogłoszono, że została przeniesiona do Dżuddy – drugiego co do wielkości miasta Arabii Saudyjskiej.
Trzydziestosześcioletni Joshua nie walczył z poważnym rywalem od czasu nokautu z rąk Daniela Dubois we wrześniu 2024 roku.
"Co daje mi boks? Daje mi możliwość pracy. Jestem wykonawcą, to jest kontrakt, to jest moja praca, więc mam okazję pracować" – powiedział Joshua.
"Trzeba przedstawić pięściarzowi plan działania i pokazać, co jest punktem pierwszym, drugim, trzecim. To daje cel i skupienie. Wiem, jak będzie wyglądał mój rok.
"Dajcie mi szansę walki z Prengą, dajcie mi szansę walki z Furym, dajcie mi szansę walki o mistrzostwo".
"Nie chodzi o to, by lekceważyć kogokolwiek, tylko o to, by znać swój cel i kolejne kroki, by piąć się w górę po szczeblach kariery".
"Mam jasno określony cel, wiem, o co chodzi w tym roku, wiem, jak trudny będzie ten rok. Ciężko trenuję, to jest moje życie".
