Kamil Majchrzak (78. ATP) poinformował w poniedziałek o przedwczesnym zakończeniu sezonu. Dla 30-letniego tenisisty to finał trudnego okresu, w którym nie mógł odnaleźć przełamania. Po raz ostatni wygrał więcej niż jeden mecz w turnieju jeszcze podczas Libema Open w czerwcu, gdy sięgnął po tytuł ATP 250.
Według planu dziś Piotrkowianin miał rozegrać mecz pierwszej rundy w Brukseli przeciwko Boticowi van de Zandschulpowi (38. ATP). Informację o jego wycofaniu z gry podano wczoraj. Holender wejdzie w związku z tym do gry jutro, a jego nowym rywalem będzie Clement Chidekh (152. ATP).
"Problemy z kolanem towarzyszyły mi od dłuższego czasu, a podczas ostatniego turnieju ból się nasilił. Dlatego podjąłem decyzję o wcześniejszym zakończeniu sezonu. Dziękuję wszystkim, którzy są częścią tej drogi. Teraz czas skupić się na zdrowiu" – napisał zawodnik w mediach społecznościowych.
Kontuzja kolana toewarzyszyła Majchrzakowi od początku kwietnia, gdy wyszedł na mączkę w Marrakeszu. Wrócił do gry w drugiej połowie maja, by rozkręcić się podczas sezonu na trawie. W Birmingham doszedł do półfinału, a w 's-Hertogenbosch triumfował, pokonując w finale Alexa De Minaura.
Później było znacznie gorzej - w USA wygrał tylko dwa mecze w pięciu turniejach, w Azji kończył na drugiej rundzie w Hangzhou i Tokio. Majchrzak wyraźnie miał problem z powrotem do optymalnej dyspozycji przy powracającym bólu kolana.
