Sochan tradycyjnie spotkanie zaczął jako rezerwowy, a łącznie spędził na boisku tylko cztery minuty. 22-latek w tym czasie oddał dwa rzuty za trzy punkty, ale oba spudłował. Popełnił też jeden faul.
Liderami Spurs, którzy jeszcze w ostatniej kwarcie przegrywali różnicą pięciu punktów (84:89), byli rozgrywający De’Aaron Fox – 21 punktów, dziewięć zbiórek i sześć asyst, oraz budujący formę po kontuzji i wchodzący z ławki Francuz Victor Wembanyama, który w 26 minut uzyskał 21 pkt, w tym 16 w drugiej połowie, miał sześć zbiórek oraz trzy bloki.
Wśród dobrze spisujących się ostatnio gospodarzy – ledwie trzy porażki w 12 spotkaniach – wyróżnili się Derrick White, który odnotował 29 punktów, oraz zdobywca 27 – Jaylen Brown.
Spurs (27-11) na Zachodzie ustępują jedynie broniącym tytułu koszykarzom Oklahoma City Thunder (32-7). Lepszy od ekipy Sochana bilans mają jeszcze tylko prowadzący w Konferencji Wschodniej Detroit Pistons (28-10), którzy minionej nocy ulegli Los Angeles Clippers 92:98. "Celtowie" – 24 wygrane i 14 porażek - zajmują w tej połówce rozgrywek trzecią lokatę.
