Najlepszym strzelcem Sacramento był w tym spotkaniu Russell Westbrook, który uzyskał 26 punktów, miał także sześć asyst. DeMar DeRozan zapisał na swoje konto 17 oczek, a po 16 punktów mieli Precious Achiuwa i Zach LaVine. Do gry wrócił po kontuzji Domantas Sabonis, który z powodów zdrowotnych opuścił aż 27 meczów. Litwin zdobył 13 punktów, miał 5 asyst.
Zespół z Sacramento grał nierówno. Do przerwy prowadził 67:61, z czego 41 pkt osiągnęli w pierwszej kwarcie, ale drugą przegrali 26:39. Dopiero w trzeciej wygranej 34:23 uzyskali przewagę i już do końca mogli kontrolować przebieg spotkania, choć czwartą także przegrali 27:31.
Nadal niezbyt dobrze sobie radzą Toronto Raptors, którzy po dogrywce przegrali u siebie z Los Angeles Clippers 117:121. Clippers wygrali 12 z ostatnich 14 spotkań. Najlepiej wypadł James Harden notując 31 punktów i 10 asyst.
Na 3,5 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze prowadzili 109:101. Jednak sześć niecelnych rzutów doprowadziło do wyrównania 109:109 i konieczna była dogrywka. Na początku Harden miał cztery celne rzuty wolne, jego zespół objął prowadzenie i utrzymał je do końca.
W Toronto najlepszym strzelcem był Scottie Barnes - 24 pkt, Brandon Ingram zdobył 19, a Jamal Shead - 15.
W innym ciekawym pojedynku Brooklyn Nets wygrali z Chicago Bulls 112:109. Gospodarze przerwali serię pięciu porażek, decydujące o zwycięstwie punkty zdobył Michael Porter Jr. na 5,4 sekundy przed końcem. W sumie jego dorobek to 26 pkt, o trzy mniej rzucił Noah Clowney.
