W tym tygodniu właściciele klubów Euroligi odrzucili propozycję NBA dotyczącą połączenia sił w ramach jednego europejskiego podmiotu. Mimo to NBA i FIBA zasygnalizowały, że wciąż liczą na włączenie Euroligi do swojego nowego projektu, być może już w przyszłym roku.
George Aivazoglou, dyrektor zarządzający NBA na Europę i Bliski Wschód, przedstawił szczegóły tych planów podczas konferencji branżowej w Londynie.
"W przypadku europejskiej koszykówki istnieje znaczna różnica między obecną a potencjalną wartością rynkową. Uważamy, że dyscyplina ta nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału" – powiedział Aivazoglou.
"Zawsze jesteśmy otwarci na rozmowy, pod warunkiem że podzielamy tę samą ocenę przyczyn, dla których europejska koszykówka nie osiągnęła jeszcze pełni swojego potencjału. Mamy wspólny pomysł na rozwiązanie tego problemu" - dodał.
Decyzja o odrzuceniu propozycji NBA dotyczącej utworzenia jednolitej ligi europejskiej zapadła we wtorek w Cernobbio, podczas spotkania 13 klubów będących udziałowcami Euroligi. W gronie tym znajdują się m.in. Barcelona, Real Madryt, Olympiakos Pireus, francuski ASVEL, należący do byłej gwiazdy NBA Tony’ego Parkera, oraz dwa kluby ze Stambułu.
Wcześniej w czwartek NBA i FIBA opublikowały wspólne oświadczenie, w którym stwierdziły, że "partnerstwo między Euroligą, FIBA i NBA, mające na celu ujednolicenie europejskiego ekosystemu koszykówki, pozwoliłoby uwolnić ogromny potencjał tej dyscypliny w Europie z korzyścią dla klubów, zawodników, a przede wszystkim kibiców".
