Dzięki zwycięstwu "Kawalerzyści” zrównali się z Knicks na trzecim miejscu Konferencji Wschodniej z bilansem 37-22. Zawdzięczają to w dużej mierze najlepszej serii meczów w lidze 13-2, licząc od 21 stycznia. Gospodarze objęli prowadzenie dzięki „trójce” Evana Mobleya w 2. minucie meczu i do końca dominowali nad rywalami, którzy w kluczowym momencie sezonu grają nierówno i są podatni na porażki.
Cavs są w świetnej formie, odnosząc sześć zwycięstw w siedmiu meczach od momentu dołączenia do drużyny Jamesa Hardena, który przeciwko drużynie z Nowego Jorku zdobył 20 punktów, zaliczył dwie zbiórki i cztery asysty. Donovan Mitchell dodał 23 punkty, a Jarrett Allen zakończył mecz z 19 punktami i 10 zbiórkami. Wśród rywali Jalen Brunson, najlepszy strzelec gości, zdobył 20 punktów. Sochan na parkiecie przebywał przez pięć minut. W tym czasie nie wykorzystał jednego rzutu z gry i zebrał dwie piłki.
Kolejny wieczór obrońcy tytułu musieli sobie radzić bez Shaia Gilgeous-Alexandra i Jalena Williamsa. Oklahoma City Thunder nauczyli się wygrywać bez swoich największych gwiazd i odnieśli w Toronto trzecie z rzędu zwycięstwo. Na wyjazdowy sukces nad Raptors 116:107 najbardziej zapracował Cason Wallace - 27 punktów, ośmiu zbiórek i siedmiu asyst. Isaiah Joe dodał kolejne 22 punkty. RJ Barrett był najlepszym graczem Raptors z 21 punktami.
Thunder prowadzą za Zachodzie z bilansem meczów 45-14.
