25-letnia zawodniczka grała w ostatnich miesiącach w kosowskim KBF Peja. Podpisała w Sosnowcu umowę obowiązującą do końca sezonu.
"To wzmocnienie sportowe, a nie marketingowe. Eve jest reprezentantką Francji 3x3, grała dobre mecze w Pucharze Europy w drużynie z Kosowa i stąd nasza decyzja" – dodał prezes.
Wembanyama była na środowym meczu Sosnowiczanek u siebie z greckim Panathinaikosem Ateny w 1/8 finału Pucharu Europy, przegranym 49:76.
"Czekaliśmy na 'list czystości', który dostaliśmy w czwartek. Eve już trenowała z zespołem, ale grać nie mogła z uwagi na sprawy formalne. Nasz trener (Piotr Gliniak) jest asystentem selekcjonera polskiej kadry 3x3, więc ją zna z turniejów" – wyjaśnił Baliński.
Sosnowiczanki w miniony weekend w Pucharze Polski i w spotkaniu z Greczynkami zagrały osłabione brakiem kontuzjowanej Matei Tadić oraz chorej Catherine Reese.
"Tadić wraca powoli do treningów, Cheese też już uczestniczy w zajęciach. Ostatnio wypadliśmy słabiej przede wszystkim z racji absencji Mate. Trudno jest zastąpić pierwszą rozgrywającą. Pojawiły się pewne „dziury”, które trzeba było załatać i stąd decyzja o wzmocnieniu składu" – stwierdził prezes.
Zaznaczył, że nowa zawodniczka nie chce być "siostrą sławnego brata".
"Pracuje na swoje imię, bo nazwiska już nie „przebije”. W naszych rozmowach ani razu nie padło stwierdzenie o bracie. Nie wiem, jak dla zawodniczek, ale dla nas Eve jest koszykarką, jak każda inna. Victor chyba na mecz Zagłębia w tym sezonie raczej nie przyjedzie" – podsumował Baliński.
Drużyna trenera Gliniaka w miniony weekend była gospodarzem finałowego turnieju Pucharu Polski. W ćwierćfinale pokonała pierwszoligowy Brother MUKS Poznań 89:68, a później przegrała z KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski 72:99.
W tabeli ekstraklasy MB Zagłębie zajmuje szóste miejsce.
Rok temu sosnowiczanki w Pucharze Europy zajęły pierwsze miejsce w grupie, odnotowując komplet sześciu wygranych, ale w 1/16 finału trafiły na francuski UFAB49 Angers, przegrały dwa razy i odpadły z rywalizacji.
