Nie było sensacji w siódmym meczu finałowym, Legia mistrzem Polski po pokonaniu Zastalu

Zaktualizowany
Nie było sensacji w siódmym meczu finałowym, Legia mistrzem Polski po pokonaniu Zastalu
Nie było sensacji w siódmym meczu finałowym, Legia mistrzem Polski po pokonaniu ZastaluLeszek Szymański, PAP

Mimo próby powrotu przyjezdnych, w siódmym meczu finałowym koszykarze Legii Warszawa obronili tytuł mistrza Polski. Pokonali u siebie Orlen Zastal Zielona Góra 78:70 i wygrali rywalizację 4-3. Po swój dziewiąty złoty medal w historii sięgnęli w roku 110-lecia klubu.

To już trzeci z rzędu sezon, w którym do wyłonienia mistrza Polski potrzebnych było siedem meczów. Koszykarze Legii Warszawa obronili tytuł sprzed roku i po raz dziewiąty w historii zdobyli złote medale mistrzostw Polski. W siódmym meczu finałowym pokonali w stolicy Orlen Zastal Zielona Góra 78:70 i wygrali całą rywalizację 4-3.

Po 13 dniach zmagań niedziela na warszawskim Bemowie okazała się szczęśliwym dniem dla prowadzonych przez Heiko Rannulę „Zielonych Kanonierów”. Estoński szkoleniowiec wraz z zawodnikami, kierownictwem klubu i rozentuzjazmowanymi kibicami mógł się cieszyć z mistrzowskiego dubletu w Polsce. Jego podopieczni siegnęli po ten sukces po niezwykle ciężkiej walce.

Początek spotkania nie był udany dla gospodarzy. Po dwóch minutach Zastal prowadził 8:0. Legioniści nie trafiali za trzy punkty. Po rzucie z dystansu Ojarsa Silinsa tuż przed końcem pierwszej kwarty udało im się zbliżyć do rywali na dwa punkty (17:19).

W drugiej odsłonie gra podopiecznych Rannuli w ataku zaczęła się zazębiać, nerwy opadły, a do normalnej dyspozycji wrócił Andrzej Pluta. Rozgrywający Warszawian, który w pierwszej kwarcie zdobył tylko dwa punkty z wolnych i miał jedną asystę, w drugiej dołozył do swojego dorobku dziewięć i trzy podania otwierające partnerom drogę do skutecznych akcji. Po jego zagraniach gospodarze w 18. minucie uzyskali dziewięciopunktowe prowadzenie (38:29), które po trzypunktowym rzucie Dominica Brewtona wzrosło jeszcze do dwucyfrowej różnicy (46:36) w ostatniej minucie przed przerwą.

Po zmianie stron gospodarze uzyskali w 28. min. po rzucie rezerwowego Maksymiliana Wilczka 11 punktów przewagi (63:52). Nie oznaczało to jednak końca emocji. Dwie nieudane akcje w ataku pod koniec trzeciej kwarty i skuteczne odpowiedzi Andrzeja Mazurczaka, który trafił za trzy, a następnie po przechwycie skutecznie wykończył kontratak, zniwelowały przewagę Legii do pięciu punktów (66:61).

To poderwało jeszcze podopiecznych trenera Arkadiusza Miłoszewskiego do walki, a w szeregi legionistów wprowadziło nerwowość. Na początku ostatniej odsłony Zastal jeszcze dwukrotnie zmniejszał straty do trzech "oczek" (67:64 w 32. i 70:67 w 33. minucie). Twardo walczący w obronie legioniści nie pozwolili jednak odebrać sobie zwycięstwa. Zatrzymali rywali na 70 punktach.

Najlepszy strzelec gospodarzy i spotkania, wybrany MVP finałów Andrzej Pluta (15 pkt, pięć asyst, trzy zbiórki, dwa przechwyty) w ostatnich fragmencie spotkania siedział na ławce, poturbowany we wcześniejszych akcjach. Zastąpili go Amerykanie - dorobek punktowy powiększali z rzutów wolnych Dominic Brewton i Jayvon Graves, a bohaterem ostatnich akcji był Race Thompson, który zdobył ważne punkty na 72:67, a następnie zebrał dwie kluczowe piłki w ataku i obronie oraz zablokował rzut Chavaughna Lewisa. Spotkanie kończył ze statystykami bliskimi double-double (11 punktów, dziewięć zbiórek).

Przebieg rywalizacji finałowej OBL 2025/26:

7. mecz: Legia Warszawa - Zastal Zielona Góra (78:70)

6. mecz: Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa (76:74)

5. mecz: Legia Warszawa – Zastal Zielona Góra (84:80)

4. mecz: Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa (85:73)

3. mecz: Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa (63:79)

2. mecz: Legia Warszawa - Zastal Zielona Góra (104:82)

1. mecz: Legia Warszawa – Zastal Zielona Góra (74:77)

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen