Górnik, prowadzony przez trenera Andrzeja Adamka, mimo braku dwóch najskuteczniejszych koszykarzy Lovella Cabbila (średnio 15,1 pkt na mecz) oraz Ike'a Smitha (14,3) oraz m.in. Marca Garcii, był we czwartek lepszy od rywali. Kontuzjowanych znakomicie zastąpili inni m.in. Avery Anderson, który zanotował 31 pkt, dziewięć asyst oraz osiem zbiórek oraz Kacper Marchewka - 16 pkt, pięć zbiórek i pięć asyst.
Po trzech kwartach obrońcy trofeum prowadzili aż 72:58, po rzucie Grzegorza Kulki z połowy boiska równo z kończącą tę część syreną.
Gdynianie przegrali czwarty mecz z rzędu, wliczając wcześniejsze trzy porażki ligowe. W połowie listopada w Orlen Basket Lidze Arka we własnej hali pokonała Wałbrzyszan 85:69.
Sopocianie mają w dorobku siedem krajowych pucharów. Po raz ostatni triumfowali trzy lata temu, kiedy pokonali w Lublinie 91:80 miejscowy PGE Start. Górnik przed rokiem był lepszy w finale od Kinga Szczecin 80:78.
W piątkowych ćwierćfinałach Śląsk Wrocław zmierzy się z Dzikami Warszawa, a King zagra z Orlen Zastalem Zielona Góra. Zwycięzcy tych spotkań utworzą drugą sobotnią parę półfinałową.
Wynik meczu:
Górnik Zamek Książ Wałbrzych - AMW Arka Gdynia 91:81 (16:23, 31:18, 25:17, 19:23).
Górnik Wałbrzych: Avery Anderson III 31, Kacper Marchewka 15, Grzegorz Kulka 15, Barret Benson 13, Dariusz Wyka 5, Maciej Puchalski 5, Tauras Jogela 3, Maciej Bojanowski 3;
AMW Arka Gdynia - Jarosław Zyskowski 22, Luke Barrett 15, Mike Okauru 12, Jakub Garbacz 12, Filip Kowalczyk 11, Kresimir Ljubicić 4, Adam Hrycaniuk 3, Mateusz Orłowski 2, Krzysztof Babis 0, Jakub Zabłocki 0;
