Schenk: W tym prestiżowym turnieju liczy się tylko zwycięzca

Schenk: W tym prestiżowym turnieju liczy się tylko zwycięzca
Schenk: W tym prestiżowym turnieju liczy się tylko zwycięzcaPAP/Leszek Szymański

Jakub Schenk nie ukrywa, że Energa Trefl Sopot jedzie do Sosnowca z zamiarem wywalczenia Pucharu Polski. - Brutalna prawda tego prestiżowego turnieju jest taka, że liczy się tylko zwycięzca - stwierdził koszykarz. W czwartek jego zespół zagra w ćwierćfinale z Legią Warszawa.

"Brutalna prawda tego specyficznego i coraz bardzie prestiżowego turnieju jest taka, że liczy się tylko zwycięzca. Mam nadzieję, że to my sięgniemy po to wartościowe trofeum" – powiedział Schenk.

Sopocianie mają w dorobku siedem krajowych pucharów. Po raz ostatni triumfowali trzy lata temu, kiedy pokonali w Lublinie 91:80 miejscowy PGE Start. Rozgrywający Trefla zauważył, że w tym turnieju dochodzi do licznych niespodzianek.

"Wiele razy jego triumfator był taki „nieoczywisty”. Decydująca będzie nie dyspozycja dnia, ale dyspozycja takiego dłuższego weekendu. Po pierwszej wygranej można dostać dodatkowej pewności siebie i wiatru w żagle, aby odnieść zwycięstwa w dwóch kolejnych spotkaniach" – dodał.

Na inaugurację pucharowych zmagań w czwartek o godz. 18 Trefl zmierzy się z mistrzem Polski Legią Warszawa, którą w tym sezonie pokonał już dwa razy – 96:82 w półfinale krajowego Superpucharu oraz 88:78 na wyjeździe w ekstraklasie.

Schenk przekonuje, że z Legią Sopocianie zagrali na dużej intensywności, poparli to solidną defensywą, dzięki czemu zdobyli wiele łatwych punktów.

"Właściwie realizowaliśmy meczowy plan i byliśmy skupieni, aby w każdej akcji robić to, co mieliśmy wyznaczone. Szanowaliśmy piłkę i nie notowaliśmy strat. Mam nadzieję, że czwartkowe spotkanie ponownie rozpoczniemy z takim nastawieniem i dobrą energią. Musimy być skoncentrowani, bo rywale potrafią grać w koszykówkę, mają jakościowych zawodników i prezentują zespołowy basket" – podkreślił 31-letni rozgrywający.

Drugi trener Trefla Jakub Pendrakowski jest zdania, że legioniści, właśnie z uwagi na dwie wcześniejsze porażki, będą w czwartkowej konfrontacji dodatkowo zmotywowani.

"Mamy elementy, które sprawdziły się w rywalizacji przeciwko nim, ale jesteśmy pewni, że na Puchar Polski i na mecz z nami przygotują coś specjalnego. Musimy być gotowi, aby odpowiedzieć na niespodzianki" – przyznał.

Szkoleniowiec Sopocian uważa, że w meczu z ekipą ze stolicy nie można koncentrować się na jednym koszykarzu rywali.

"Legia to jeden z lepszych zespołów lidze. Jest zbyt zbilansowana i ma wielu klasowych koszykarzy, aby liczyć na zwycięstwo w przypadku, kiedy uda się „zabrać” grę jednemu zawodnikowi. Jeśli ograniczy się Plutę, to z powodzeniem może go zastąpić Graves, jeśli uda się powstrzymać Thompsona, to dobry mecz mogą zagrać Ponsar, Hunter czy też Silins" – skomentował.

W przypadku zwycięstwa ze stołeczną drużyną w sobotnim półfinale koszykarze Trefla zmierzą się z triumfatorem drugiego czwartkowego ćwierćfinału AMW Arka Gdynia – Górnik Zamek Książ Wałbrzych.

"Koncentrujemy się na pierwszym spotkaniu, natomiast cały turniej jest bardzo wymagający pod względem fizycznym. Możemy rozegrać trzy mecze w ciągu czterech dni, zatem trzeba do tego podejść bardzo mądrze. Musimy być gotowi na taki wysiłek" – podsumował Pendrakowski.

W Treflu zabraknie jedynie kontuzjowanego Raymonda Cowelsa.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen