Złoto Bukowieckiej, Święty-Ersetić w świetnym nastroju przed mistrzostwami świata w Toruniu

Złoto Bukowieckiej, Święty-Ersetić w świetnym nastroju przed mistrzostwami świata w Toruniu
Złoto Bukowieckiej, Święty-Ersetić w świetnym nastroju przed mistrzostwami świata w ToruniuTytus Żmijewski, PAP

Natalia Bukowiecka czasem 51,44 zdobyła złoty medal halowych mistrzostw Polski na 400 m. Srebro dla Justyny Święty-Ersetić, która wypełniła minimum na halowe mistrzostwa świata. "W życiu bym nie powiedziała po finale HMŚ 2014 w Sopocie, że w 2026 r. dalej będę biegać" - przyznała Święty-Ersetić.

Bukowiecka prowadziła w finale mistrzostw kraju w Toruniu od początku do końca i pewnie wygrała czasem 51,44.

"Z wyniku szczególnie zadowolona nie jestem. Wiem, że jestem bardzo dobrze przygotowana. Szybkościowo jest świetnie, muszę się na hali obiegać. Po dzisiejszym biegu widać jednak, że żeńską sztafetę będziemy miały na HMŚ bardzo mocną" - oceniła Bukowiecka, która minimum indywidualne wypełniła już dawno.

Doświadczona Święty-Ersetić finiszowała druga czasem 51,75 i co do setnej sekundy wypełniła minimum indywidualne na HMŚ w Toruniu (20-22 marca). Trzecia Anna Gryc poprawiła wynikiem 51,96 rekord życiowy, a czwarta Anastazja Kuś czasem 52,50 poprawiła rekord Polski juniorów,

Święty-Ersetić w 2014 roku biegała podczas halowych mistrzostw świata w Sopocie. W finale była czwarta wynikiem 52,20, a Polki były czwarte w sztafecie. Potem przyszła era sukcesów "Aniołków Matusińskiego".

"Ostatnio widziałam powtórkę z mistrzostw w Sopocie w TVP, taki program retro. Cudownie się to oglądało. Wówczas Przemysław Babiarz zapowiadał mnie jako młodą i perspektywiczną 22-letnia zawodniczkę. Wtedy wyniki były dużo słabsze. Poziom poszedł zdecydowanie do przodu. To jednak także zasługa tego, jakie obiekty mamy obecnie do dyspozycji. Zobaczymy, ile w tym sezonie halowym trzeba będzie biegać, aby przechodzić kolejne rundy" - powiedziała PAP mistrzyni i wicemistrzyni olimpijska z Tokio w mikście i sztafecie żeńskiej 4x400 m.

Wspominając 2014 rok powiedziała, że wówczas trener Aleksander Matusiński powiedział jej: ciesz się tym finałem, bo może być ostatnim w twojej karierze. "Kilkanaście lat później ja dalej biegam. Miałam nie jeden, a kilka tych finałów w swojej karierze" - dodała indywidualna mistrzyni Europy z 2018 roku z Berlina.

"Toruń jest gotowy na mistrzostwa świata, widać też było, jak szybko się rozchodziły bilety. Moja rodzina też bacznie tego pilnowała. Wierzę, że te mistrzostwa będą dla Polaków super. Staniemy na bieżni dla naszych fanów i niech te nogi nas poniosą na bieżni, wysoko skaczą albo niech zawodnicy biało-czerwoni daleko pchają kulą" - podsumowała Święty-Ersetić.

Przyznała, że po rozmowie z trenerem określi, na co będzie stawiać podczas mistrzostw świata w Toruniu za trzy tygodnie, bo pogodzenie miksta, biegu indywidualnego i żeńskiej sztafety nie będzie możliwe.

"Gdy dziś zobaczyłam wynik na tablicy, to zaczęłam piszczeć i skakać do góry. Czas pokaże, co zdecydujemy, ale już zapraszam fanów na te piękne mistrzostwa. Nie możemy się ich doczekać jako reprezentanci Polski i mamy nadzieję, że fani nas poniosą" - stwierdziła Święty-Ersetić.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen