"Ten sezon jest trudny, więc to podium jest niezwykle ważne nie tylko dla Kacpra i Dawida, ale dla całego zespołu. Wszyscy pracują każdego dnia, żeby odnosić sukcesy, więc taka nagroda, i to przy swojej publiczności, szczególnie cieszy" - nie krył radości Maciusiak po sobotnich zmaganiach na Wielkiej Krokwi.
Szkoleniowiec podkreślił, jak trudną dla niego była decyzja, że to Kubacki, a nie Stoch, który żegna się z polską publicznością, wystąpi w tej rywalizacji.
"Analizy, wahanie... było naprawdę ciężko, bo zdawałem sobie sprawę, że wszyscy liczyli, iż właśnie tu, w Zakopanem, wystartuje Kamil. Jest u siebie, tyle dla tej dyscypliny w Polsce zrobił, ale z drugiej strony to Dawid miał najrówniejsze skoki" - tłumaczył Maciusiak.
Zapytany o nastroje w zespole przed niedzielnym konkursem indywidualnym, odparł, że są dobre.
"Myślę, że każdy da z siebie wszystko, a Kamil skoczy na pełnym luzie. No i że sprawi mu to szczególną radość, co zobaczymy w wynikach" - podsumował trener biało-czerwonych.
Konkurs indywidualny z udziałem Tomasiaka, Kubackiego, Stocha, a także Macieja Kota i Pawła Wąska rozpocznie się na Wielkiej Krokwi o godzinie 16.
