Przejdź do głównej treści

Messi wrócił i rozświetlił cały stadion. Miami straciło jednak nadzieję na awans w Leagues Cup

Messi podczas meczu Leagues Cupu przeciwko Clubowi León.
Messi podczas meczu Leagues Cupu przeciwko Clubowi León.Lynne Sladky / CTK / AP

Lionel Messi (39) po śmierci swojego ojca Jorgego wrócił do rywalizacji w barwach Interu Miami. Jego drużyna jednak po porażce z meksykańskim Clubem León straciła szansę na awans w Leagues Cup.

Miami - León 2:3

Kapitan zespołu Miami przyleciał we wtorek wieczorem z Argentyny z powrotem na Florydę po pogrzebie ojca. Na boisku pojawił się w drugiej połowie, wzbudzając ogromny entuzjazm i aplauz kibiców. Jeszcze kilka godzin wcześniej Messi opublikował w mediach społecznościowych wzruszający wpis dla ojca i przyznał, że nie jest pewien, czy chce kontynuować karierę piłkarską.

"Nie wiem, co będę robił bez ciebie. Nie wiem, jak iść dalej. Grałem tylko w piłkę i teraz mam wiele wątpliwości, czy będę to robił jeszcze długo" - napisał między innymi.

Gospodarze z Interu w meczu z Leonem dwukrotnie obejmowali prowadzenie – najpierw 1:0 po trafieniu Daniela Pintera, a następnie 2:1 dzięki bramce Yannicka Brighta. Do wyrównania doprowadził jednak Juan Pablo Dominguez Chonteco, a awans meksykańskiej drużynie zapewnił swoim drugim golem w tym spotkaniu Daniel Arcila.

Aby zachować szanse na awans, Miami musiało wygrać, ale tak się nie stało i po raz pierwszy od rozszerzenia turnieju w 2023 roku odpadło już w fazie grupowej. W najbliższym czasie czeka je ligowe starcie na stadionie Nashvill.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen