Mourinho o meczu z Villarrealem
"To wymagający rywal, drużyna występująca w Lidze Mistrzów, która prezentuje bardzo wysoki poziom. Villarreal nie ma jeszcze tylu punktów, ile moim zdaniem będzie miał, bo z czasem znajdzie się znacznie wyżej w tabeli. Po tym, jak nie wygraliśmy ostatniego spotkania, naszym obowiązkiem jest zdobycie trzech punktów. Ich sytuacja nie jest identyczna z naszą, ale oni również musieli oddać zawodników na zgrupowania reprezentacji" - powiedział Mourinho.
Mourinho broni Mbappé przed krytyką
Szkoleniowiec odniósł się do kontrowersji wokół Kyliana Mbappé i możliwości wygwizdania Francuza przez kibiców na Santiago Bernabéu.
"Jeśli do tego dojdzie, będzie to wielkie zwycięstwo dla was, dziennikarzy. W ostatnich tygodniach w świecie futbolu wydarzyło się wystarczająco dużo poważnych rzeczy, ale najwyraźniej to wam nie wystarcza. Mamy ogromną aferę dotyczącą Manchesteru City, starą sprawę Negreiry, o której nie lubicie mówić, a także sytuację Cristiano Ronaldo w moim kraju. Mimo to zawsze trzeba wracać do Realu Madryt" - stwierdził.
Zapytany, czy reakcje na zachowanie Mbappé są przesadzone, odpowiedział krótko: "To niedorzeczne".
Mourinho podkreślił, że piłkarze muszą zachowywać się odpowiedzialnie również poza boiskiem, ale jednocześnie stanowczo stanął w obronie francuskiego napastnika.
"Piłkarz jest piłkarzem przez 24 godziny na dobę. Wszystko, co negatywnego robi w życiu prywatnym, może mieć konsekwencje. Zawsze powtarzam, że zawodnicy są ludźmi i mogą popełniać błędy, ale muszą mieć poczucie odpowiedzialności. Jestem w Hiszpanii od 13 lat, więc trochę mnie znacie. Mogę unikać odpowiedzi na niektóre trudne pytania, ale nie kłamię" - zaznaczył.
"Wszyscy moi zawodnicy zachowywali się profesjonalnie. Ci, którzy wyjechali na zgrupowania reprezentacji, wypełnili swoje obowiązki. Kontuzjowani przyjeżdżali do Valdebebas, przechodzili badania i otrzymywali plany rehabilitacji. Arda dostał ode mnie dwa dodatkowe dni wolnego, choć wcześniej tego nie planowaliśmy. Zawodnicy z poważniejszymi urazami codziennie pojawiali się w ośrodku treningowym" - wyjaśnił.
"Mbappé był tutaj, przeszedł badania, a następnie udał się na dodatkową konsultację medyczną poza klubem. Ma problem z kolanem, którego nie można lekceważyć. Wyniki wszystkich badań były ze sobą zgodne. Później zaczęliście szukać kolejnych problemów. Najpierw pojawiły się doniesienia o klubie nocnym, który w rzeczywistości nim nie był, potem jazda na rowerze w Szwajcarii. Do tego dochodzą drobniejsze sprawy, jak sytuacja Deana Huijsena, który miał wyłączony telefon przed domem Thiago Pitarcha, a został przedstawiony niemal jak przestępca" - dodał.
Mbappé zagra z Villarrealem. Mourinho nie ma wątpliwości
Trener Realu został również zapytany o możliwość posadzenia Mbappé na ławce rezerwowych.
"To jeden z waszych celów. Nie trzeba być Einsteinem, żeby zrozumieć, do czego zmierzacie. Nie zamierzam komentować zachowania Bernabéu, bo szanuję ten stadion. Mam nadzieję, że kibice będą sprawiedliwi. A sprawiedliwość wymaga inteligencji, umiejętności czytania między wierszami i rozumienia pewnych sytuacji" - powiedział.
"Obiecuję wam jedno. Jeśli piłkarz Realu Madryt nie będzie zachowywał się właściwie, nie wypełni swoich obowiązków wobec klubu albo jako obywatel, nie zobaczycie go nawet na ławce rezerwowych. Zostanie w domu i nie będziecie mieli okazji go wygwizdać. Mbappé zagra. Nie usiądzie na ławce. Jestem przekonany, że nie zaniedbał żadnego ze swoich obowiązków wobec Realu Madryt" - podkreślił Mourinho.
Mourinho o zmianach w grze Realu Madryt
Szkoleniowiec przyznał, że przerwa reprezentacyjna pozwoliła sztabowi dokładniej przeanalizować dotychczasowe występy zespołu.
"Kiedy nie mamy zbyt wiele pracy na boisku, możemy poświęcić więcej czasu na analizę szczegółów. Znaleźliśmy wiele pozytywów, ale również elementy wymagające poprawy. Nie oznacza to jednak, że musimy wszystko radykalnie zmieniać. Takie rzeczy wymagają czasu. Nie mogę po dwóch dniach treningów powiedzieć zawodnikom, że od teraz będziemy grali pięcioma obrońcami, czterema pomocnikami albo zmienimy ustawienie bocznych obrońców" - wyjaśnił.
Mourinho nie chciał natomiast zdradzić, czy Yan Diomandé rozpocznie sobotnie spotkanie w podstawowym składzie.
"Nie powiem wam, czy zagra od pierwszej minuty. Nie chcę was okłamywać. Każdy zawodnik z naszej kadry ma szansę wystąpić. Mamy wielu jakościowych piłkarzy, ale nie wszyscy mogą grać jednocześnie" - stwierdził.
Militão nie zagra, występ Valverde niepewny
Mourinho przekazał również informacje dotyczące sytuacji kadrowej przed najbliższymi spotkaniami.
"Fede Valverde jest niepewny. Niestety, Militão jutro nie zagra. Gdybyście nie znali jego historii medycznej i zobaczyli, jak trenuje, od razu chcielibyście wystawić go do gry. Nie będzie go również w Rzymie ani w Sewilli. Musimy zachować ostrożność" - wyjaśnił.
Trener opowiedział także, jak wykorzystał przerwę reprezentacyjną.
"Po ostatnim meczu spędziłem dwa lub trzy dni na analizowaniu szczegółów. Uważam, że powinniśmy byli grać jedenastu na dziewięciu, ale nie chciałem się na tym koncentrować. Później odwiedziłem rodzinę w Londynie i Portugalii. Dużo pracowałem nad tym, by jak najlepiej przygotować stopniowy powrót zawodników" - przyznał.
Mourinho o słabszej formie Viníciusa
Na zakończenie szkoleniowiec odniósł się do zasady, zgodnie z którą o miejscu w składzie powinna decydować przede wszystkim aktualna forma zawodnika. Przyznał, że nie zawsze odsunięcie piłkarza od gry jest najlepszym rozwiązaniem.
"Merytokracja jest ważna, ale trener musi mieć również możliwość podejmowania decyzji w zależności od sytuacji. Nie chodzi o nazwiska, lecz o znalezienie najlepszego sposobu, by pomóc zawodnikowi. Kiedy ktoś nie jest w dobrej formie, można po prostu odstawić go od składu, ale to wiąże się z ryzykiem. Niektórzy potrzebują czasu, żeby wrócić na swój normalny poziom" - powiedział.
Mourinho przyznał, że szczególnie przeżywa problemy Viníciusa, który w ostatnim czasie nie prezentuje swojej najlepszej dyspozycji.
"Wiecie, że chodzi o Viniego. Nie zamierzam tego ukrywać. Boli mnie i smuci, kiedy widzę, jak bardzo chce wrócić do formy, wygrywać mecze i robić różnicę. Widzę, jak cierpi, ale jednocześnie jestem pod ogromnym wrażeniem jego charakteru. To niezwykły chłopak, który bardzo ciężko pracuje" - podkreślił.
"Czy będzie grał w każdym meczu, czy w pewnym momencie uznamy, że lepiej dać mu odpocząć albo posadzić go na ławce? To decyzje, które będziemy podejmować. Szanuję prawdziwych kibiców Realu Madryt, ale boli mnie, że zawodnik, który dał temu klubowi tyle radości, nie otrzymuje teraz odpowiedniego wsparcia. On naprawdę chce znów być tym Viníciusem, którego wszyscy podziwiali" - zakończył Mourinho.
