22-letni Castrop, którego ojciec jest Niemcem, a matka Koreanką, urodził się w Duesseldorfie. Występował w juniorskich i młodzieżowych kadrach Niemiec – we wszystkich kategoriach wiekowych.
Niedawno przeszedł z FC Nuernberg do Borussii Moenchengladbach, w której zadebiutował w miniony weekend w 1. kolejce Bundesligi.
11 sierpnia FIFA zatwierdziła jego wniosek o zmianę przynależności międzynarodowej i reprezentowanie kraju swojej matki, a w poniedziałek otrzymał po raz pierwszy powołanie do kadry narodowej Korei Południowej.
Selekcjoner Hong Myung-bo chce skorzystać z jego umiejętności we wrześniowych meczach z USA i Meksykiem, będących etapem przygotowań do przyszłorocznych mistrzostw świata.
"Mimo młodego wieku Castrop jest zawodnikiem, który konsekwentnie się rozwijał, zdobywając doświadczenie w Bundeslidze. Przede wszystkim bardzo cenię jego silną wolę i poczucie odpowiedzialności, jakie wykazał, dołączając do naszej reprezentacji. Mam nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuje i wniesie nową energię do drużyny" - powiedział Hong Myung-bo.
O ile dołączenie Castropa do męskiej reprezentacji Korei Południowej jest bezprecedensowe, o tyle w kobiecej drużynie narodowej był już taki przypadek. W 2023 roku powołanie otrzymała Casey Phair, którego ojciec jest Amerykaninem, a matka Koreanką. Zawodniczka stanowi obecnie silny punkt reprezentacji tego azjatyckiego kraju.
