Przejdź do głównej treści

Trybunał Arbitrażowy w Lozannie nie rozpatrzy odwołania Lechii. Prezes klubu krytykuje PZPN

Prezes Lechii Paolo Urfer podczas meczu Lechii Gdańsk z Arką Gdynia.
Prezes Lechii Paolo Urfer podczas meczu Lechii Gdańsk z Arką Gdynia.MATEUSZ SLODKOWSKI / Zuma Press / Profimedia

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie (CAS) nie rozpatrzy odwołania Lechii od decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych, która 16 maja 2025 roku ukarała gdański klub odjęciem pięciu punktów w poprzednim sezonie ekstraklasy – poinformował Polski Związek Piłki Nożnej.

PZPN przekazał, że w piątek Trybunał Arbitrażowy wydał orzeczenie dotyczące jurysdykcji w sprawie z powództwa Lechii przeciwko związkowi.

"CAS w swoim orzeczeniu uznał brak swojej właściwości do rozpatrzenia odwołania wniesionego przez Lechię Gdańsk 8 maja 2026 r. od decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych z 16 maja 2025 r." – przekazano w komunikacie.

Trybunał umorzył i usunął z rejestrów CAS to postępowanie oraz oddalił wszelkie pozostałe wnioski i żądania stron. Ponadto postanowił, że wszystkie koszty arbitrażu zostaną pokryte przez Lechię.

"Nakazał klubowi zapłacić PZPN kwotę trzech tysięcy franków szwajcarskich tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa prawnego oraz innych wydatków poniesionych przez PZPN w związku z niniejszym postępowaniem arbitrażowym" - uzupełniono.

Prezes Lechii Paolo Urfer od razy wydał komunikat, w którym na wstępie przeprosił kibiców biało-zielonych. Zapewnił, że klub zrobił wszystko, co było w jego mocy, aby obronić swoje prawa, jednak bezskutecznie.

"Niestety musimy zacząć od nowa. Naszym celem jest wywalczenie awansu na koniec sezonu 2026/2027. Nie będziemy mieli innego wyjścia niż sprzedać naszych najlepszych zawodników i zbudować nowy zespół, który – mamy nadzieję – okaże się jeszcze silniejszy niż drużyna Lechii z sezonu 2024/2025. Bardziej niż kiedykolwiek wierzymy w nasz nowy sztab szkoleniowy i wszyscy będziemy ciężko pracować, aby ten cel osiągnąć" – zapowiedział.

Nie omieszkał także zamieścić sarkastycznego komentarza pod adresem władz związku.

"Chciałbym pogratulować Panu Cezaremu Kuleszy – Prezesowi PZPN, Panu Łukaszowi Wachowskiemu – Sekretarzowi Generalnemu PZPN oraz Panu Freddy’emu Fürstowi – Przewodniczącemu Komisji Licencyjnej PZPN. Osiągnęliście swój cel – Lechia została zdegradowana. Udało się wam uniknąć sytuacji, w której legalność kary odjęcia pięciu punktów zostałaby oceniona przez niezależny trybunał. Brawo!" – dodał.

Jednocześnie podkreślił, że wciąż stoi na stanowisku, że PZPN nadużył swojej dominującej pozycji kosztem Lechii i klub nigdy się z tym nie pogodzi. "Dyskryminacja oraz nadużywanie prawa nie mogą być akceptowane w kraju takim jak Polska" – zakończył.

1 lipca Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN, w związku z kolejnymi zaległościami finansowymi, nałożyła na gdański klub zakaz transferowy, wraz z możliwością rejestracji nowych zawodników do czasu uregulowania bieżących zobowiązań.

W dodatku od 19 czerwca na Lechii ciąży zakaz transferowy nałożony przez FIFA, związany z brakiem płatności tzw. solidarity payment za Ukraińca Bohdana Wjunnyka na rzecz Szachtara Donieck – to kwota 800 tys. euro.

W sobotę o godz. 15.30 w inauguracyjnym meczu pierwszej ligi biało-zieloni podejmą Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Wszystko wskazuje na to, że gospodarze, przy licznych odejściach i kontuzjach, wystąpią w osłabionym składzie, z kilkoma juniorami w pierwszej "11".

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen