Po grudniowej operacji Neymar wrócił na boiska w połowie lutego. Wystąpił w dwóch spotkaniach w innych rozgrywkach, a teraz - po raz pierwszy w tym sezonie - w brazylijskiej ekstraklasie.
Były piłkarz m.in. Barcelony i Paris Saint-Germain zamknął usta swoim krytykom, strzelając gole w 25. i 61. minucie, gdy ustalił wynik, zapewniając Santosowi pierwsze ligowe zwycięstwo.
Takie występy na pewno zwiększą jego szanse wyjazdu na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku.
"W zeszłym tygodniu mówili, że jestem najgorszym piłkarzem na świecie. Teraz strzeliłem dwa gole i to się liczy" – powiedział Neymar w wywiadzie dla SporTV.
"Taka jest piłka nożna. Jednego dnia jesteś słaby albo „na emeryturze”, a następnego ludzie mówią, że musisz jechać na mistrzostwa świata. To był mój trzeci mecz w tym roku i dopiero drugie pełne 90 minut. Pod koniec poczułem skurcze, ale to tylko część procesu (powrotu do formy - PAP)" - dodał.
Doświadczony napastnik z powodu nawracających kontuzji miał trudny miniony sezon w swoim macierzystym klubie, do którego dołączył na początku 2025 roku. Odegrał jednak kluczową rolę w uniknięciu spadku z najwyższej klasy.
Strzelił wówczas osiem goli w 20 spotkaniach ligowych. Pięć z tych bramek padło w ostatnich pięciu meczach, a Santos zapewnił sobie utrzymanie dopiero w ostatnim dniu rozgrywek.
Najlepszy strzelec w historii reprezentacji Brazylii (79 goli, o dwa więcej niż Pele) nie grał w kadrze narodowej od października 2023.
Włoski selekcjoner „Canarinhos” Carlo Ancelotti już jesienią przyznał, że słynny piłkarz może znaleźć się w kadrze na mistrzostwa świata tylko pod warunkiem, że w pełni odzyska zdrowie i formę. Mundial odbędzie się w dniach 11 czerwca - 19 lipca.
U szczytu kariery Neymar był gwiazdą Barcelony. W 2017 roku przeniósł się do Paris Saint-Germain za 222 miliony euro, co nadal jest rekordową kwotą.
