W sobotni wieczór odbyła się regularna w tym sezonie multiliga, tj. trzy mecze rozgrywane równocześnie o 19:30.
W Łodzi Chrobry już do przerwy prowadził 2:0 po golu Kacpra Laskowskiego i samobójczym reprezentanta Mołdawii Artura Craciuna. Wprawdzie kwadrans przed końcem kontaktowe trafienie dla 11. zespołu w tabeli zaliczył 20-letni Kacper Terlecki, ale w końcówce spotkania wynik na 3:1 dla gości ustalił młodszy od niego o rok Kacper Nowakowski.
Dzięki zwycięstwu drużyna z Głogowa została nowym wiceliderem z dorobkiem 35 punktów. Traci 11 punktów do Wisły Kraków, która w niedzielę zagra w Pruszkowie z występującą tam w roli gospodarza, czwartą obecnie w tabeli Pogonią Grodzisk Mazowiecki (34 pkt).
W derbach Dolnego Śląska górą była Miedź. W meczu dwóch drużyn marzących o PKO BP Ekstraklasie prowadzeni przez Janusza Niedźwiedzia Legniczanie pokonali u siebie wrocławski Śląsk 3:1. Po dwóch asystach Asiera Cordoby mecz ustawiły gole Stanclika i Petrovicia w połowie pierwszej odsłony. Śląsk jeszcze przed przerwą odpowiedział z karnego (Banaszak), ale w drugiej połowie padł już tylko trzeci gol dla Miedzi, autorstwa wprowadzonego na koniec spotkania Bartosza Kwietnia.
To zwycięstwo oznacza, że gospodarze awansowali na szóste miejsce (34 pkt), a rywale, którzy na ligowe zwycięstwo czekają od 25 października, spadli na dziesiąte (31).
Do niespodzianki doszło w Warszawie, gdzie mocna kadrowo piąta Polonia (34) zremisowała bezbramkowo z piętnastym Zniczem. Gospodarze mieli jednak utrudnione zadanie - od 30. minuty grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce dla Przemysława Szura.
Dwa mecze odbyły się już w piątek. Pogoń Siedlce pokonała Ruch Chorzów 2:1, natomiast w starciu drużyn ze strefy spadkowej ostatni Górnik Łęczna zremisował ze Stalą Mielec 1:1.
Na niedzielę zaplanowano trzy spotkania, w tym wspomniane z udziałem lidera, a 21. kolejkę zakończy poniedziałkowe starcie GKS Tychy - Odra Opole.

