Spotkanie wywołało ogromne zainteresowanie, wszystkie bilety rozeszły się już w poniedziałek, na trybunach mimo kilkustopniowego mrozu zasiadło ponad 32 tysiące widzów. Poziom gry, zwłaszcza w pierwszej połowie, nikogo nie zawiódł. Obydwa zespoły nastawiły się na atak, więc sytuacji bramkowych nie brakowało. Na przerwę przy prowadzeniu 1:0 schodzili wiślacy, po golu z rzutu karnego wykorzystanego przez Angela Rodado. To było już 19. trafienie Hiszpana w tym sezonie. "Jedenastka" została podyktowana po analizie VAR za zagranie ręką Karola Fili.
W drugiej połowie też było mnóstwo emocji. Kilka świetnych interwencji miał bramkarz gospodarzy Patrytk Letkiewicz, z drugiej strony przed stratą gola ratowała Wieczystą Michał Pazdan. Goście wyrównali w 79. minucie, po precyzyjnym strzale wprowadzonego w drugiej połowie Natana Dzięgielewskiego.
Trener Wieczystej Kazimierz Moskal nie miał wątpliwości, że mecz stał na wysokim poziomie.
"Można się było spodziewać, że będzie wiele sytuacji bramkowych. Gra prowadzona była w szybkim tempie, a jedni i drudzy mogą czuć niedosyt z wyniku. Widać było, że obydwa zespoły chciały wygrać, więc mamy dwóch rannych, ale my szanujemy ten punkt" – podkreślił, dodając, że teraz należy się skupić na następnym meczu z Polonią Warszawa.
Moskal zgodził się z opinią, że był to najlepszy występ jego drużyn w tym roku.
"Może dlatego, że boisko było bardzo dobre, wcześniej nie mieliśmy okazji, aby zagrać na tak przygotowanej murawie. W naszej drużynie jest jakość, to widać, ale samą jakością nie osiągnie się wyników. Każdy tydzień powinien jednak działać na nasza korzyść" – wyraził nadzieję.
Szkoleniowiec Wisły Jop przyznał, że czuje niedosyt po tym spotkaniu.
"W pierwszej połowie byliśmy lepsi, mieliśmy więcej sytuacji. Oczywiście rywale też miał swoje. Patryk Letkiewicz wygrał jeden na jeden z Miki Villarem, ale powinniśmy prowadzić wyżej. Wieczysta miała dużo szczęścia. Po przerwie brakowało nam trochę utrzymania się przy piłce w fazach przejściowych i wyprowadzenia z tych sytuacji ataków. Mieliśmy jednak okazje choćby po stałych fragmentach. Oczywiście cenimy ten punkt, bo Wieczysta ma dużo jakości, widać tam rękę trenera i ruchy transferowe wykonane zimą. Było to ciekawe spotkanie dla kibiców, ale żałujemy że nie zakończyło się naszym zwycięstwem" – podsumował trener Jop.
Wisła zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 48 punktów, Wieczysta jest druga i ma 11 punktów mniej.

