Po niepowodzeniu w grudniu, dziś rzutem na taśmę udało się uchwalić budżet Chorzowa na 2026 rok. Przesądziły głosy komitetu Szymona Michałka oraz Prawa i Sprawiedliwości, przeciwko byli radni Koalicji Obywatelskiej. Łącznie za głosowało 13 radnych, a 9 było przeciwnych.
Plan wydatków jest kluczowy dla Ruchu Chorzów, ponieważ mówiło się, że bez zaplanowanej dotacji celowej dla klubu przetrwanie może być niemożliwe. „Niebiescy” nie otrzymali miejskich środków w 2025 roku, a w tym roku mogą liczyć na 6,8 mln zł. Klub musi jeszcze złożyć wniosek o tę sumę, ale jest zabezpieczona.
W budżecie znalazło się także 17 milionów na nowy stadion przy Cichej, w miejsce częściowo rozebranego obiektu. W tym roku budowa się nie rozpocznie, bowiem Chorzów przyjął formułę "projektuj+buduj". To znaczy, że projekt stadionu powstanie dopiero wraz z przetargiem na budowę, a w takich przypadkach prace nad dokumentacją trwają około roku.
Na razie jest koncepcja, która ma stanowić zestaw wytycznych dla architektów. Nowy stadion będzie obrócony o 90 stopni względem poprzedniego, a ma docelowo pomieścić 22 tys. widzów. By Chorzów podołał finansowo inwestycji, będzie ona realizowana etapami. Jako pierwsza, w latach 2027-28 ma powstać trybuna główna z niezbędnym zapleczem.
Docelowo nowy stadion ma kosztować ok. 408 mln zł, choć to na razie kwota szacowana i rozłożona na dziesiątki lat. Ją również udało się przegłosować jako jeden z zapisów wieloletniej prognozy finansowej.

