Piszczek przed meczem z Odrą Opole: musimy wygrywać, nie narzucam sobie wewnętrznej presji

Piszczek przed meczem z Odrą Opole: musimy wygrywać, nie narzucam sobie wewnętrznej presji
Piszczek przed meczem z Odrą Opole: musimy wygrywać, nie narzucam sobie wewnętrznej presjiPhoto by MARCIN GOLBA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Prowadzony przez trenera Łukasza Piszczka 1-ligowy GKS Tychy po wyjazdowej porażce z Wisłą Kraków pozostał w strefie spadkowej. – Musimy zacząć wygrywać. Mamy przed sobą 14 kolejek, zdobycie 24 punktów pozwoli się utrzymać – powiedział 66-krotny piłkarski reprezentant Polski.

W listopadzie Piszczek zastąpił Artura Skowronka. Po tej zmianie GKS przegrał na wyjazdach ze Stalą Mielec 1:2 i Miedzią Legnica 1:6, potem u siebie zremisował z Polonią Warszawa 1:1, a na otwarcie "wiosny" uległ krakowskiemu liderowi 1:3.

"Mamy praktycznie nowy zespół, doszło dziewięciu piłkarzy, przez miesiąc przygotowań zrobiliśmy bardzo dużo, by drużyna zgrała się jak najlepiej. Na pewno chciałbym mieć tego czasu trochę więcej, ale nie będę narzekał. W Krakowie dużymi fragmentami wyglądało to całkiem nieźle. Dobrze graliśmy pressingiem, skracaliśmy pole gry. Objęliśmy prowadzenie, ale przez proste błędy nie wygraliśmy. Czuliśmy niedosyt" – ocenił były obrońca Borussii Dortmund.

Podkreślił, że jego zespół musi wygrywać, by wydostać się ze strefy spadkowej.

"Jeśli tego nie będziemy robić, to zostaniemy tam, gdzie jesteśmy. Każdy, kto dołączył do tego projektu, zdaje sobie z tego sprawę. Nie siedzimy i nie mówimy sobie, jak jest źle, tylko tym, co zrobić, by z tej sytuacji wyjść. Ale też chcemy grać w określony sposób" – zauważył.

Jego zdaniem zdobycie w 14 kolejkach 24 punktów da zespołowi utrzymanie. W 20 spotkaniach Tyszanie na razie wywalczyli 13 "oczek" i zajmują 16. miejsce, trzecie od końca.

"Nie narzucam sobie wewnętrznej presji, że coś muszę. Robię to, bo to moja pasja. Tylko dlatego zostałem trenerem. Z piłką jestem związany od dziecka. Zdawałem sobie sprawę z tego, że zawód szkoleniowca jest trudny. To od samego początku bardzo dobre doświadczenie, które będzie owocowało w przyszłości. Do szumu medialnego podchodzę bardzo neutralnie. Chcę po prostu pracować" – podsumował Piszczek, dla którego jest to pierwsza samodzielna praca szkoleniowa na tak wysokim poziomie.

Miejsce GKS Tychy w tabeli
Miejsce GKS Tychy w tabeliFlashscore

Jeden z jego nowych zawodników Marcin Listkowski przyznał, że podczas podejmowania decyzji o zmianie klubu, nazwisko i przeszłość zawodnicza trenera miały znaczenie.

"Każdy czuje odpowiedzialność. Ja byłem w trudnym momencie swojej kariery, ostatnie dwa lata nie układały się tak, jak bym chciał. Uwierzyłem w ten projekt, czuję, że mogę dostać zaufanie, którego mi brakowało. A złość jest po każdym przegranym meczu" – powiedział pomocnik, który przyszedł z Jagiellonii Białystok, a w przeszłości grał m.in. w klubach włoskich.

W poniedziałek Tyszanie podejmą Odrę Opole w pierwszym "domowym" meczu roku.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen