Wydawało się, że problem z niewpuszczaniem kibiców Wisły Kraków na stadiony został zażegnany poprzez kary, które PZPN przygotował dla klubów za utrudnianie fanom "Białej Gwiazdy" wspierania ich piłkarzy na wyjazdach.
Kolejne zespoły nie robiły większych problemów i od dłuższego czasu kibice Wisły byli obecni na obiektach przeciwników. Wyglądało na to, że "bojkot" ulega wygaszeniu, ale tym razem do akcji weszli fani Śląska Wrocław.
Jak podaje Gazeta Wrocławska, zarząd klubu pod naciskiem swoich kibiców zdecydował, że kibice Wisły nie pojawią się na Tarczyński Arena. Nie wiemy, jaki dokładnie przedstawią powód, bo oficjalne pismo ma trafić do Krakowa w czwartek. Według tego, co podają Jakub Guder i Piotr Janas zagorzali fani wrocławskiego klubu zagrozili, że jeśli Śląsk wpuści na stadion gości, to oni wtedy nie pojawią się na swoich sektorach.
Śląsk wsłuchując się w te głosy, ryzykuje ogromną karę od PZPN, który jakiś czas temu zaostrzył przepisy w zakresie niewpuszczania bez konkretnego powodu. Swój głos na ten temat już jakiś czas temu zabrał Jarosław Królewski, prezes TS Wisły Kraków SA.
"Zewsząd docierają do nas sygnały (ploteczki), że podczas planowanego na dziś spotkania Śląska z Odrą Opole ma dojść do popsucia sektora gości.
Na 99.9% to tylko ploteczki - nie zarzucamy nowemu zarządowi działania w złej wierze, ale w razie czego osobiście deklaruje, że wyślemy ekipę z Krakowa, aby ewentualnie naprawić potencjalny problem infrastrukturalny - tak aby na wielkim, pięknym stadionie we Wrocławiu, klubu finansowanego przez miasto odbyło się piękne futbolowe widowisko, a takowe jest możliwe tylko z fanami obu drużyn" – pisał ironicznie na portalu X.
Było to odniesienie do wcześniejszych powodów, które wysyłały klubu o rzekomych remontach i uszkodzeniach na sektorach gości przed wizytą Wisły. Wiemy, że podczas meczu z Odrą Opole nie doszło o żadnych zniszczeń, a 28 lutego na stadionie we Wrocławiu pojawią się fani Chrobrego. Czy ostatecznie pojawią się na nim fani z Krakowa?
Po zaostrzeniu przepisów przez PZPN latem ubiegłego roku Stal Mielec otrzymała karę w wysokości 30 tysięcy złotych, a GKS Tychy chcąc uniknąć problemów, zdecydował się na wypuszczenie części fanów z Krakowa, ale za to nie mógł liczyć na swoich, którzy w geście protestu nie weszli na stadion. Podobnie "zagrozili" władzom klubu fani z Wrocławia.
