Po letnim rozstaniu z Miedzią Legnica Patryk Stępiński nie znalazł satysfakcjonującej oferty podczas okna transferowego. Trochę nieoczekiwanie jego prezentacja nastąpiła na początku października. Doświadczony obrońca podpisał umowę z Resovią, która jest pogrążona w kryzysie.
Rzeszowski klub to czerwona latarnia 2. Ligi i grozi mu spadek poza rozgrywki centralne (choć nominalnie 3. Liga wciąż jest centralna, to rozdzielona na cztery grupy – red.). Żadna drużyna nie zdobyła mniej bramek (sześć w dziewięciu meczach) i „Sovia” jako ostatnia nie ma żadnej wygranej na koncie.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

Oczekiwanie od Stępińskiego wygrywania meczów byłoby przesadą, ale jeśli okaże się realnym wzmocnieniem defensywy, Resovia będzie zdecydowanie bliżej utrzymania. Dziś na każdego zdobytego gola Rzeszowianie tracą trzy. Weteran krajowych rozgrywek ma już 271 meczów w dwóch najwyższych ligach, jego doświadczenie z pewnością przyda się w Resovii.
31-latek zdecydowanie najbardziej kojarzony jest z Widzewem, w którym debiutował jako nastolatek, a po latach wrócił jako doświadczony zawodnik. Pięć sezonów spędził w Wiśle Płock, ten ostatni w Miedzi Legnica, a epizody rozgrywał też w Warcie Poznań, Ruchu Chorzów i bułgarskim Lokomotivie Płowdiw.

