Rozpoczynając 22. kolejkę Bundesligi z szansą na zmniejszenie przewagi Bayernu Monachium do zaledwie trzech punktów, Borussia Dortmund nie traciła czasu przed swoją publicznością w piątek.
Sprawdź szczegóły meczu Borussia - Mainz
Precyzyjny strzał Ryersona z rzutu wolnego ze skraju pola karnego odblokował obronę Mainz w 10. minucie, pozwalając Serhou Guirassy'emu na uderzenie głową obok Daniela Batza - co było jego 10. trafieniem w Bundeslidze dla BVB.
Zaledwie pięć minut później drużyna Niko Kovača podwoiła swoją przewagę, gdy Ryerson ponownie wrzucił piłkę z podobnej pozycji, tym razem znajdując Maximiliana Beiera, który wcisnął piłkę głową z wąskiego kąta przy tylnym słupku.
Mainz miało okazje do zmniejszenia deficytu o połowę, ale Silas nie był w stanie skierować swojego strzału bokiem do bramki, prawdopodobnie będąc na spalonym, tuż przed tym, jak Silvan Widmer przeszedł przez nogi Gregora Kobela z potwierdzonej pozycji spalonej. Po 26 minutach na boisko musiał wejść Kacper Potulski w miejsce kontuzjowanego Bella i okazał się najjaśniejszą postacią swojego zespołu w kolejnych fragmentach.
Niestety - Mainz nie wykorzystało swoich okazji. Te niewykorzystane szanse okazały się kosztowne przed przerwą, gdy Guirassy strzelił swoją drugą bramkę w meczu i 11. w lidze, wykańczając rzut rożny Ryersona.
Nie chcąc siedzieć z założonymi rękami, Dortmund zaatakował bramkę Mainz po wznowieniu gry, zmuszając Batza do obrony próby Felixa Nmechy, a następnie zatrzymanie uderzeń Beiera i Brandta. Po godzinie gry Guirassy był o krok od zdobycia hat-tricka głową z bliskiej odległości po kolejnym niebezpiecznym rzucie rożnym.
Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę w końcowej fazie meczu, a Ryerson mógł dołożyć czwartą asystę, gdyby Batz nie zatrzymał rezerwowego Fábio Silvy. Jednak na sześć minut przed końcem Dortmund zasłużenie zdobył czwartą i ostatnią bramkę, korzystając z OG Dominika Kohra po kolejnym podaniu Ryersona.
W rezultacie Borussia Dortmund pozostaje jedyną drużyną Bundesligi, która nie poniosła jeszcze porażki u siebie (W9, D2), tracąc zaledwie osiem bramek na Westfalenstadionie i zachowując siedem czystych kont - co jest rekordem ligi. Co ważniejsze, kolejna wygrana utrzymuje presję na Bayernie, który ma trzy punkty przewagi nad Dortmundem.
Jeśli chodzi o Mainz, zaledwie druga porażka w sześciu meczach ligowych (W4) jest daleka od katastrofy, ale Die Nullfünfer wciąż mogą zostać wciągnięci z powrotem w niebezpieczną strefę. Mają tylko dwa punkty nad miejscem play-off przed resztą weekendowych spotkań.

