Zespół z Dolnej Saksonii po 23 kolejkach (5-5-13) utrzymuje się nad miejscem barażowym wyłącznie dzięki lepszemu bilansowi bramek i ma tylko punkt przewagi nad przedostatnim Werderem Brema. Tak trudnej sytuacji na tym etapie rozgrywek jeszcze nie doświadczył. Dyrektor sportowy Peter Christiansen publicznie poparł obecnego trenera Daniela Bauera, jednak nieoficjalne informacje wskazują, że klub rozgląda się za możliwymi alternatywami.
Jednym z poważnych kandydatów jest Felix Magath, który już wcześniej prowadził Wolfsburg. W latach 2007-2009 pełnił funkcję trenera i dyrektora sportowego, a klub pod jego wodzą sięgnął po pierwszy w historii tytuł mistrza Bundesligi. Tamten zespół opierał się m.in. na ofensywnej sile Zvjezdana Misimovicia, Grafitego i Edina Dżeko, stając się sensacją sezonu.
Magath wrócił do Wolfsburga także w latach 2011-2012. Drugie podejście nie było już tak udane, jednak według Bildu nadal ma w klubie wielu zwolenników. Wśród nich są szef koncernu Volkswagen Oliver Blume oraz były bramkarz Diego Benaglio, który obecnie zasiada w radzie nadzorczej.
Kluczowy miesiąc
Obecny trener Bauer został tymczasowo awansowany do pierwszego zespołu VfL w listopadzie, a tuż przed świętami Bożego Narodzenia podpisał kontrakt do 2027 roku. Po ostatniej porażce z Augsburgiem nie szczędził krytyki: "Momentami zachowujemy się jak dzieci. Brakuje nam siły, agresji i doskoku do rywala". Zapytany o swoją przyszłość odpowiedział spokojnie: "Nie boję się o siebie, martwię się o przyszłość klubu".
Decydujące tygodnie dopiero przed Wolfsburgiem. W marcu zmierzy się z aspirującymi do gry w pucharach Stuttgartem i Hoffenheimem, a także z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie – Hamburgerem i Bremą. To właśnie te spotkania mogą przesądzić, czy Bauer dostanie czas na odwrócenie sytuacji, czy też na ławkę trenerską wróci szkoleniowiec, który zapewnił Wolfsburgowi historyczny tytuł.
