Der Klassiker przyniósł pięć goli i zwroty akcji! Bayern wygrywa, kolejny dublet Kane'a

Bohaterowie Bayernu Monachium – Joshua Kimmich i Harry Kane
Bohaterowie Bayernu Monachium – Joshua Kimmich i Harry KaneREUTERS/Wolfgang Rattay

Wielkich emocji dostarczył niemiecki klasyk w 24. kolejce Bundesligi. Bayern Monachium przegrywał do przerwy, ale ostatecznie wygrał 3:2 na Signal Iduna Park i jest już bardzo blisko mistrzostwa Niemiec, bo jego przewaga nad BVB wzrosła do 11 punktów. Kolejne dwa gole strzelił Harry Kane, który ma na koncie już 30 goli w lidze niemieckiej i goni rekord Roberta Lewandowskiego. Anglik zanotował czwarty z rzędu ligowy mecz z dwoma trafieniami.

Borussia Dortmund podejmowała Bayern Monachium po bolesnym ciosie, jaki otrzymała w Lidze Mistrzów w środku tygodnia, kiedy przegrali 1:4 z Atalantą i pożegnali się z europejskimi pucharami w tym sezonie. Wcześniej zremisowali w Bundeslidze z RB Lipsk i ich strata do Bawarczyków wzrosła do ośmiu punktów. Dzisiejszy Der Klassiker był, więc bardzo ważny dla układu ligowej tabeli, bo ewentualna porażka BVB sprawiłaby, że tylko kataklizm mógłby zabrać podopiecznym Vincenta Kompany'ego tytuł mistrzowski. 

Schlotterbeg mógł wylecieć z boiska, a później uszczęśliwił Signal Iduna Park

Na początku meczu większą inicjatywę miał lider Bundesligi, częściej był przy piłce, szukał swoich okazji do strzelenia gola, ale w pierwszym kwadransie nie widzieliśmy żadnego trafienia. 

W 17. minucie groźnie uderzał Olisse, ale poradził sobie z tym Kobel, a chwilę później bardzo agresywnie Nico Schlotterbeg zaatakował Josipa Staniscia, wydawało się, że Niemiec wyleci z boiska, ale skończyło się szczęśliwie dla gospodarzy tylko żółtą kartką.  

Ten sam zawodnik, który chwilę wcześniej mógł wylecieć z boiska, dał prowadzenie BVB w 26. minucie. Daniel Svensson dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w pole karne, tam Nico Schlotterbeck wyskoczył najwyżej i dał prowadzenie gospodarzom. Bayern był w szoku i nie potrafił po tym trafieniu odpowiedzieć. Swoją szansę na podwyższenie wyniku miał Maximilian Beier. Do przerwy było 1:0. 

Grad goli w drugiej połowie. Bayern pokonuje BVB, Kane goni rekord Lewandowskiego

Borussia nie miała zamiaru się "murować". Grała ofensywnie, ale w dogodnej sytuacji pomylił się Karim Adeyemi, a następnie bardzo dobrze interweniował Jonas Urbig.

W 52. minucie Bayern powinien doprowadzić do wyrównania. Świetną piłkę zagrał Serge Gnabry, minęli się z nią obrońca i bramkarz gospodarzy, ale nie trafił w nią też Dayot Upamecano, który jeszcze przy tym zagraniu wpadł w słupek. Chwilę później był już remis. Bayern rozegrał bardzo dobrą akcję. Joshua Kimmich zagrał kapitalne górne podanie w pole karne, piłkę zgrał Serge Gnabry, a do siatki trafił Harry Kane

Gospodarzy ponownie mógł uszczęśliwić Yan Couto w 65. minucie. Adeyemi świetnie popędził lewą stroną, zagrał w pole karne, tam do piłki dopadł obrońca BVB, ale nie uderzył celnie. Schlotterbeg popełnił błąd w swoim polu karnym i oglądaliśmy "jedenastkę".

W 70. minucie Kane skompletował dublet, mimo że nie uderzył idealnie, Kobel miał "futbolówkę" na rękach, ale wpadła ona do siatki. Dla Anglika to już czwarty ligowy mecz z rzędu z dwoma golami. Napastnik Bayernu ma już na koncie 30 goli, a do końca sezonu zostało 10 kolejek, więc rekord Robert Lewandowskiego jest zagrożony. 

Gdy wydawało się, że goście już zmierzają do triumfu, to nastąpił zwrot akcji. Marcel Sabitzer z prawej strony dośrodkował w pole karne, tam świetnie odnalazł się Daniel Svensson i doprowadził do remisu w 83. minucie.

Nie trwała długo radość gospodarzy, bo już trzy minuty później po znakomitym uderzeniu Kimmicha Bayern wrócił na prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Taki wynik sprawia, że Bawarczycy mają już 11 punktów przewagi nad BVB w ligowej tabeli i są na bardzo dobrej drodze do kolejnego mistrzostwa Niemiec. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen