Kane celuje w rekord bramek w Bundeslidze po zwycięstwie Bayernu nad Borussią

Harry Kane z Bayernu Monachium świętuje zdobycie bramki
Harry Kane z Bayernu Monachium świętuje zdobycie bramkiReuters / Wolfgang Rattay

Napastnik Bayernu Monachium Harry Kane uważa, że rekord liczby goli w jednym sezonie Bundesligi, należący do Roberta Lewandowskiego, jest w jego zasięgu. Kapitan reprezentacji Anglii zdobył kolejne dwa gole w sobotnim zwycięstwie 3:2 na stadionie Borussii Dortmund.

Kane najpierw popisał się sprytnym wykończeniem, a następnie pewnie wykorzystał rzut karny, dzięki czemu Bayern odrobił straty i praktycznie zakończył marzenia Borussii Dortmund o tytule mistrza Niemiec.

Po raz czwarty z rzędu w meczu ligowym zdobył dwa gole, co pozwoliło mu osiągnąć w tym sezonie już 30 trafień. Do rekordu Lewandowskiego z sezonu 2020/21, wynoszącego 41 bramek dla Bayernu, brakuje mu już tylko 11 goli.

"Jestem w dobrej formie. Muszę po prostu robić swoje" - powiedział Kane w rozmowie ze Sky Germany, podkreślając, że "zdecydowanie" jest na dobrej drodze do pobicia rekordu, mając jeszcze 10 meczów do rozegrania w tym sezonie.

"Wiem, że to pytanie pojawia się praktycznie po każdym meczu, ale przed nami wciąż sporo spotkań. Muszę być konsekwentny przez ten czas. Zobaczymy pod koniec kwietnia, na początku maja, czy będzie to możliwe".

Lewandowski odebrał rekord niemieckiemu napastnikowi Gerdowi Muellerowi. Wielu uważało, że wynik Muellera – 40 goli w sezonie ligowym 1971/72 – jest nieosiągalny, aż do historycznego wyczynu Lewandowskiego.

32-letni Kane ma już w tym sezonie 45 bramek we wszystkich rozgrywkach, co jest najlepszym wynikiem w jego karierze, a do końca sezonu pozostała jeszcze jedna trzecia spotkań.

"Czasami jako napastnik masz taki okres, że niemal każda piłka, której dotkniesz, wpada do siatki – niezależnie od tego, czy wykończysz akcję perfekcyjnie, czy nie" - powiedział Kane dla ESPN.

Wygrana dała Bayernowi 11 punktów przewagi nad Borussią Dortmund i mocno przybliżyła do kolejnego tytułu mistrza Niemiec, ale Kane przestrzegł zespół przed zbyt wczesnym świętowaniem.

"Nie uważam, że to już koniec. Kilka tygodni temu mieliśmy 11 punktów przewagi i widzieliśmy, jak szybko wszystko może się zmienić po dwóch wynikach" - stwierdził. "Musimy pozostać skoncentrowani. To był oczywiście ważny mecz, duży impuls dla nas, 11 punktów. Jesteśmy w dobrej sytuacji".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen