"W przeciwieństwie do tego, co wtedy myślałem, bramkarzom nie wolno dotykać piłki rękami w obu polach karnych”, dodał Kahn i stwierdził: "Gol został anulowany, a ja zostałem wyrzucony z boiska – mimo to przyniosło mi to status legendy".
Kahn już w pierwszej połowie został ukarany żółtą kartką przez sędziego Markusa Merka za wybicie piłki. Tuż przed końcem spotkania, przy wyniku 3:2 dla Rostocku, nieprzepisowo zdobył gola na remis i zobaczył czerwoną kartkę.
Później określił swoje zachowanie jako "odruch” i powiedział: "To mamy w sobie, my bramkarze". Z ironią dodał: "Wyobraźcie sobie: zostajesz wyrzucony z boiska po strzeleniu gola. Fenomenalne!”.
